Dziękuję za łaskę i chwałę. Niech moje życie będzie dzisiaj przeżywane mocą Zmartwychwstania. W imię Jezusa, modlę się. Amen. Modlitwa dziękczynna Bogu za jego suwerenną kontrolę . Ojcze, chwalimy Cię za delikatny sposób, w jaki mocnie dostosowujesz nasze życie do twojego stworzenia.
Ułóż modlitwę w której podziękujesz za sakrament chrztu świętego oraz za rodziców którzy zatroszczyli sie aby otworzyć ci drogę do wiecznego szczęścia. Question from @Tureknow9up2 - Gimnazjum - Religia
Podziękowania za otrzymane łaski Wszystkie intencje i modlitwy proszę kierować na adres: modlitwa@ Intencje można również umieszczać samemu w komentarzach pod właściwą modlitwą na stronie: Nasze intencje i modlitwy Proszę kliknąć na poniższy link, wybrać modlitwę i w komentarzu dopisać swoją intencje. Pomódl się w naszych intencjach "Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie." Mt. 18, 19 Kliknij na Aniołka Zapraszam do wspólnej modlitwy! Nasze intencje - podziękowania to prawda modlitwa czyni cuda ale nie zawsze taki jaki my o laske od 4 miesiecy i jestem na dobrej drodze: dziekuje z calego serca zalozycielowi tej strony bo dzieki tym modlitwa Jezus mnie rozkochal w sobie tak bardzo ze pragne kazda wolna chwile poswiecic Jemu i modlitwy z Armi Najswitszej Krwi Jezusa oraz do Miłosierdzia Bozego ktore Jezus Objawil siostrze kocha nas i tylko czeka jak otworzymy serce dla Niego oddal za nas przeciez bardzo dziekuje :) 11/09/2012 Ojcze który jesteś w jest dzień ojca niestety ten na ziemi nas zostawił. ale Ty zawsze jesteś ze mną i o mnie się troszczysz. Nie wiem czy można Tobie też składać życzenia ale życzę Tobie żebyś był szczęśliwy, aby my ludzie częściej Cię czcili aby nie złościli Cię. chciałabym Tobie powiedzieć że Cię kocham i że mimo moich słabości do czynienia grzechu i mojej niegodności będę się starać być dla Ciebie dobra córka byś nie był na mnie zły. wszystkiego naj:) 27/06/2012 Proszę o modlitwę tym razem nie w mojej sprawie lecz w sprawie Boga podziekujmy Mu za to że nas kocha że zawsze jest z nas nigdy nie opuszcza. przeprosmy za wszystko. wile ludzi nawet ją też z początku dziękowałam dlatego żeby mi to nie tak przecież On wie dlaczego mu dziękujęmy. proszę o modlitwę w intencji Naszego Ojca za to że wile osób mnie nie rozumie ale przyjedzie czas że i Ty zajdziesz tak daleko jak ją. z góry dziękuję za modlitwę 26/06/2012 DZIEKUJE CI JEZU ZA OTRZYMANE LASKI I PROSZE O LASKE PROSZE BY ZMIENILO SIE MOJE MYSLENIE BYM BYL WIERNY I ODDANY MOJEJ RODZINIE BYSMY BYLI ZNOWU RAZEM BYSMY ZYLI JAK PRAWDZIWE MALZENSTWO BYLI SZCZESLIWI ODDANI SOBIE PROSZE CIE ODAR SZCZEREJ ROZMOWY I BYCIA RAZEM WIEM ZE TO JA SIE MUSZE ZMIENIC DLATEGO PROSZE BYSMY NA NOWO ODBUDOWALI NASZ ZWIAZE Z CALEGO SERCA CIE O TO PROSZE I O NASZA CORECZEKE BY ZAWSZE BYLA SZCZESLIWA Z NAMI BYSMY WSZYSCY ZYLI PELNIA ZYCIA I RADOSCI NA TWOJA CHWALE 8/05/2012 Dziękuję Najukochańszy mój Panie ze zawsze jesteś ze mną. Dziękuję bardzo za wspaniałą córeczkę jaką mnie obdarzyłeś. Jej narodziny wypełniły moje życie, nadały jemu sens. Prosze pobłogosław nas Panie i miej zawsze w swojej opiece. Jezu ufam Tobie. 4/03/2012 Bardzo dziękuję za najcudowniejszy dar jakim mnie obarzyłeś Panie ... moją córeczką. Proszę otocz ją swoją opieką, miłością i czuwaj nad nią żeby zawsze miala Ciebie w swoim serduszku... Amen. 27/11/2011 O najukochańszy Panie dziekuje z całego serca za wysłuchanie moich próśb i o poprawę mojej sytuacj finansowej. Proszę poblogosław mnie Panie i udziel mi swojego błogosławieństwa. Jezu ufam Tobie! 11/11/2011 Bardzo dziekuje za moja przemiane i prosze w jej wytrwaniu. Sw. Rito i wszyscy swieci prosze Was o wstawiennictwo u Pana Boga i wyproszenie laski dla mnie. Jezeli taka jest Jego wola niech utracona osoba powroci do mnie, jezeli Bog chce inaczej to prosze o cierpliwosc dla mnie i pomoc w pokonaniu wszelkich przeszkod. Patrycja 22/08/2011 Panie Jezu, dziękuję Ci za szczęśliwe urodzenie się naszej wnuczki Lenki , oraz proszę o opieke dla niej 6/07/2011 O mój dobry Boże, dziękuję Ci za wszystko dobro co mnie w życiu spotyka, za wspaniałych ludzi, którzy są wokół mnie, cudownych przyjaciół. A przede wszystkim dziękuję za to że jesteś w moim życiu mój najukochańszy Boże, za Twoją troskę i opiekę. Boże kocham Cię! 1/06/2011 Panie.. pragnę Ci podziękować, wyraźić swą wdzięczność, za to co do te jpory mi ofiarowałeś, i choć były to rózne doświadczenia... dziękuję. Wiem, że ilekroć zbaczałam z drogi...zawsze mnie odnalazłeś i pomogłeś powstać. Teraz też potrzebuję Twej Panie pomocy...bo moja niemoc...mnie przeraża. Wierzę...że mnie dobrze znasz Panie...Prosze nie zostawiaj mnie...Dziękuję Renata 8/04/2011 Najmilszy, najukochaszy, najcudowniejszy Panie dziękuję Ci za nieustanną opiekę nademną i nad moją rodziną. Bądź zawsze z nami, tak bardzo Ciebie potrzebujemy. Kocham Ciebie Panie! Ewa 8/04/2011 Panie Jezu, bardzo dziękuję za łaskę siły abym radził sobie w mojej chorobie. Dziękuję również za dar pocieszania moich współtowarzyszy na zabiegach. Grzegorz 24/03/2011 Najmilszy, najcudowniejszy Panie dziękuję Ci za wspaniałą córeczkę i proszę Cię o dalszą opiekę nad moim dzieckiem a w szczegolności podczas jej wyjazdu. Dziękuję bardzo za wszystkie dary którymi nas obdarzasz. 9/03/2011 Panie Boże dziękuję Ci za tych wszystkich dobrych ludzi których stawiasz na mojej drodze. Dziękuję za Wszytko co mam i za wszystko co mi dajesz. Krystyna 20/10/2010 O najsłodszy Bożę dziękuję za wszystkie dobre i złe chwile, które mnie ostatnio w życu spotkały. Proszę o potrzebne łaski, szczególnie o zdrowie dla mnie i moich bliskich. Proszę także o silną wole dla mnie, abym potrafiła wytrwać w swoich postanowieniach i potrafiła walczyć ze swoimi słabościami - proszę o czystość serca i myśli. Beata 21/09/2009 Nasze intencje i modlitwy O zdrowie W trudnych chwilach Podziękowania za... Za zmarłych Zapal Światełko Pamięci Uśmiech Boga Wokół mnie tylu ludzi, śpieszą się, gnają, pędzą. Mają szare twarze, młode, stare, ładne, brzydkie. Gonią wiatr, ułudę, mają puste oczy, bez życia. Stoję, uśmiecham się do nich, chcę im przekazać Twój uśmiech Boże. Dziwią się, że można tak stać. Na chwilę gdzieś budzi się w nich nadzieja, ale... Wracają do gonitwy za wiatrem - bo bezpiecznie, bo to już znają. A ja stoję i uśmiecham się do Ciebie Boże. Ja nie gonię już życia, ja życie dostałam w prezencie od Ciebie Jezu na zawsze. Nie muszę się śpieszyć, wieczność jest długa. Człowieku! Zatrzymaj się! Zobacz uśmiech Boga! Przyjmij prezent od Niego! Jezus to życie, nie musisz już nic robić, Zatrzymaj się ...proszę. -
Ucieczko grzeszników módl się za nami, byśmy nie zmarnowali rekolekcyjnej / misyjnej łaski. Amen. Modlitwa do Matki Bożej w czasie rekolekcji O, Matko Nieustającej Pomocy, która z taką zadumą spoglądasz na dzieci Twoje. A w tym spojrzeniu jest wielka troskliwość zwłaszcza o zbawienie i życie w łasce uświęcającej.
Pytanie Odpowiedź Wielu ludzi zadaje pytanie, „Czy jest jakaś modlitwa, którą mogę się modlić aby zagwarantować sobie zbawienie?”. Ważne jest, aby pamiętać, iż zbawienie nie jest osiągane poprzez recytowanie modlitwy lub wymawianie pewnych słów czy sformułowań. Biblia nigdzie nie upamiętnia osoby, która osiągnęła zbawienie właśnie poprzez modlitwę. Odmawianie jej nie jest w rzeczy samej biblijnym sposobem na uzyskanie zbawienia. Jest nim natomiast wiara w Jezusa Chrystusa. Fragment z Ewangelii św. Jana 3,16 mówi nam: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.” Zbawienie jest zdobywane poprzez wiarę (Ef 2,8), przez przyjmowanie Jezusa jako Zbawiciela (J 1,12) i poprzez całkowite złożenie w Nim ufności (J 14,6; Dz 4,12), a nie poprzez recytowanie modlitwy. Biblijne przesłanie o zbawieniu jest jasne, i proste, i niesamowite zarazem. Wszyscy popełniliśmy grzech przeciwko Bogu (Rz 3,23). Poza Jezusem Chrystusem, nie ma nikogo, kto by przeżył całe swoje życie nie grzesząc (Koh 7,20). Z powodu naszego grzechu, zasłużyliśmy na osądzenie przez Boga (Rz 6,23), który stanowi śmierć fizyczną, a po niej także i śmierć ducha. Z powodu naszego grzechu i jego zasłużonej kary, nie jesteśmy w stanie nic sami zrobić aby być w porządku wobec Boga. W wyniku Swojej miłości do nas, Bóg stał się istotą ludzką w Osobie Jezusa Chrystusa. Jezus wiódł doskonałe życie i zawsze nauczał prawdy, jednakże ludzkość odrzuciła Go skazując na śmierć przez ukrzyżowanie. Za pomocą tego straszliwego czynu, Jezus oddał życie za nas. Wziął On na siebie brzemię i sąd grzechu i umarł za nas (2 Kor 5,21). Po tym wydarzeniu, Jezus zmartwychwstał (1 Kor 15), dowodząc, iż Jego zapłata za grzech była wystarczająca, oraz że został on przez Niego pokonany, tak on jak i śmierć. W wyniku Jezusowej ofiary, Bóg obdarza nas darem zbawienia. Wzywa nas także do poglądu na temat Jezusa (Dz 17,30) i przyjęcia Go jako pełnej zapłaty za nasze grzechy (1 J 2,2). Zbawienie może być uzyskane przez przyjęcie daru, który oferuje nam Bóg, a nie przez modlitwę. Oczywiście to nie znaczy, że modlitwa nie może mieć wpływu na uzyskanie zbawienia. Jeśli rozumiesz ewangelię, wierzysz w jej prawdziwość i zaakceptowałeś Jezusa jako Twego Zbawiciela, wyrażanie Bogu tej wiary w modlitwie jest jak najbardziej dobre i właściwe. Komunikowanie się z Bogiem przez modlitwę może być sposobem na umocnienie wiary – od zaakceptowania faktów dotyczących Jezusa do całkowitego Mu zaufania jako Zbawcy. Modlitwa może być włączona do aktu składania Twojej ufności w Jezusie dla zbawienia. Wracając, jest niesamowicie ważne abyś nie uzależniał swojego zbawienia wyłącznie od modlitwy. Recytowanie jej Cię nie zbawi! Jeśli chcesz uzyskać zbawienie, które jest możliwe tylko przez Jezusa – złóż w Nim swoje zaufanie. W pełni zaufaj Jego śmierci jako wystarczającej ofierze za Twoje grzechy. Całkowicie polegaj na Nim jako na Twoim Zbawicielu. Taka jest biblijna metoda na uzyskanie zbawienia. Jeśli przyjąłeś Jezusa jako Twojego Zbawiciela, jak najbardziej, zmów modlitwę do Boga. Powiedz Mu jak bardzo wdzięczny jesteś za Jezusa. Wychwal Go za Jego miłość i ofiarę. Podziękuj Jezusowi za to, że umarł za twoje grzechy i zapewnił Ci zbawienie. Takie właśnie jest biblijne powiązanie między zbawieniem i modlitwą. Czy zdecydowałeś się uwierzyć w Jezusa ze względu na to, co przeczytałeś tutaj? Jeśli tak, proszę, kliknij przycisk znajdujący się poniżej „Dziś uwierzyłem w Chrystusa.” English Powrót na polską stronę główną Jaka jest modlitwa zbawienia?
Dziękuję Ci Boże za wszystko ,za moje wspaniałe dzieci,kochanego męża,za nasze zdrowie,a przede wszystkim za to że mam siłę opiekować się moja chorą mamą.Tylko Ty Jezu potrafisz być sprawiedliwy,i wynagrodzić mnie.Kocham Cie i wieżę w Ciebie. Reklama.
Update Required To play the media you will need to either update your browser to a recent version or update your Flash plugin. O Jezu, Boże wiekuisty, dziękuję Ci za niezliczone łaski i dobrodziejstwa Twoje. Niech każde uderzenie serca mojego będzie nowym hymnem dziękczynienia ku Tobie, Boże. Każda kropla krwi mojej niech krąży dla Ciebie, Panie; dusza moja - to jeden hymn uwielbienia miłosierdzia Twego. Kocham Cię, Boże, dla Ciebie samego (Dz. 1794). Trójco Święta, jedyny Boże, niepojęty w wielkości miłosierdzia ku stworzeniom, a szczególnie ku biednym grzesznikom. Okazałeś swoją przepaść miłosierdzia niepojętą i nigdy nie zgłębioną przez żaden rozum, ani ludzki, ani anielski. Nicość i nędza nasza toną w wielkości Twojej; o Dobroci nieskończona, kto Cię godnie uwielbi - czy znajdzie się dusza, która Ciebie rozumie w miłości? (Dz. 361). Hostio św., w której zawarty jest testament miłosierdzia Bożego dla nas, a szczególnie dla biednych grzeszników. Hostio św., w której zawarte jest Ciało i Krew Pana Jezusa, jako dowód nieskończonego miłosierdzia ku nam, a szczególnie ku biednym grzesznikom. Hostio św., w której zawarte jest życie wiekuiste i nieskończonego miłosierdzia, nam obficie udzielane, a szczególnie biednym grzesznikom. Hostio św., w której zawarte jest miłosierdzie Ojca, Syna i Ducha Świętego ku nam, a szczególnie ku biednym grzesznikom. Hostio św., w której zawarta jest nieskończona cena miłosierdzia, która wypłaci wszystkie długi nasze, a szczególnie biednych grzeszników. Hostio św., w której zawarte jest źródło wody żywej, tryskającej z nieskończonego miłosierdzia dla nas, a szczególnie dla biednych grzeszników. Hostio św., w której zawarty jest ogień najczystszej miłości, który płonie z łona Ojca Przedwiecznego, jako z przepaści nieskończonego miłosierdzia dla nas, a szczególnie dla biednych grzeszników. Hostio św., w której zawarte jest lekarstwo na wszystkie niemoce nasze, lekarstwo płynące z nieskończonego miłosierdzia, jako z krynicy, dla nas, a szczególnie dla biednych grzeszników. Hostio św., w której zawarta jest łączność pomiędzy Bogiem a nami, przez nieskończone miłosierdzie dla nas, a szczególnie dla biednych grzeszników. Hostio św., w której zawarte są wszystkie uczucia najsłodszego Serca Jezusowego ku nam, a szczególnie ku biednym grzesznikom. Hostio św., nadziejo nasza jedyna we wszystkich cierpieniach i przeciwnościach życia. Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród ciemności i burz wewnętrznych i zewnętrznych. Hostio św., nadziejo nasza jedyna w życiu i śmierci godzinie. Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród niepowodzeń i zwątpienia toni. Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród fałszu i zdrad. Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród ciemności i bezbożności, która zalewa ziemię. Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród tęsknoty i bólu, w którym nas nikt nie zrozumie. Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród znoju i szarzyzny życia codziennego. Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród zniszczenia naszych nadziei i usiłowań. Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród pocisków nieprzyjacielskich i wysiłków piekła. Hostio św., ufam Tobie, gdy ciężkości przechodzić będą siły moje, gdy ujrzę wysiłki swoje bezskuteczne. Hostio św., ufam Tobie, gdy burze miotają mym sercem, a duch strwożony chylić się będzie ku zwątpieniu. Hostio św., ufam Tobie, gdy serce moje drżeć będzie - i śmiertelny pot zrosi nam czoło. Hostio św., ufam Tobie, gdy wszystko sprzysięże się przeciw mnie i rozpacz czarna wciskać się będzie do duszy. Hostio św., ufam Tobie, gdy wzrok mój gasnąć będzie na wszystko, co doczesne, a duch mój po raz pierwszy ujrzy światy nieznane. Hostio św., ufam Tobie, gdy prace moje będą przechodzić siły moje, a niepowodzenie będzie stałym udziałem moim. Hostio św., ufam Tobie, gdy pełnienie cnoty trudnym mi się wyda i natura buntować się będzie. Hostio św., ufam Tobie, gdy ciosy nieprzyjacielskie wymierzone przeciw mnie będą. Hostio św., ufam Tobie, gdy trudy i wysiłki potępione przez ludzi będą. Hostio św., ufam Tobie, gdy zabrzmią sądy Twoje nade mną, wtenczas ufam morzu miłosierdzia Twego.
9. Jest na ziemi, w czyśćcu i w niebie.10. Ostateczny cel i źródło szczęścia wszystkich zbawionych.11. Jeden z biblijnych obrazów ukazujących istotę n … ieba.14. Dają szczęście zarówno na ziemi, jak i w niebie. 16.
Łk 17, 11-19 Wdzięczny Samarytanin 11 Zmierzając do Jerozolimy przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. 12 Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka 13 i głośno zawołali: «Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!» 14 Na ich widok rzekł do nich: «Idźcie, pokażcie się kapłanom!» A gdy szli, zostali Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, 16 upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Jezus zaś rzekł: «Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jestdziewięciu? 18 Żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec». 19 Do niego zaś rzekł: «Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła».
Dołącz do nas i ucz się w grupie. monika2005 monika2005 Napisz krótką modlitwę w której podziękujesz Jezusowi za zbawienie .
Ojcze nasz Dziękuję ci za zbawienie w którym mnie obdarzyłeś Przepraszam za moje grzechy proszę o siłę i wiarę i wytrzymałość oraz pomoc w codziennym życiu Ojcze, dziękuje Ci za wszystkie dobre i te złe dni oraz za to, że mnie zbawiłeś. [ Liczę na naj ] Napisz krótką modlitwę w której podziękujesz Jezusowi za zbawienie . Napisz krótką modlitwę w której podziękujesz Jezusowi za zbawienie .... napisz krótką modlitwę, w której podziękujesz Jezusowi za zbawienie napisz krótką modlitwę, w której podziękujesz Jezusowi za zbawienie... Napisz krótką modlitwę, w której podziękujesz Jezusowi za zbawienie Napisz krótką modlitwę, w której podziękujesz Jezusowi za zbawienie... napisz krótką modlitwę,w której podziękujesz Jezusowi za naj. napisz krótką modlitwę,w której podziękujesz Jezusowi za naj....
Aniele Stróżu dziękuję Ci że zawsze jesteś przy mnie. Masz mnie w swojej opiece i kierujesz moim życiem tak, abym nie zszedł z drogi Bożej. Ty zawsze trzymasz mnie za rękę i nie pozwalasz upaść kiedy się potykam. Z Toba czuje sie bezpiecznie, bo wiem , że zawsze jesteś tuz obok mnie. Amen. Reklama.
Temat formacyjny[1] – wrzesień 2014 r. „Dziękczynienie za odkupienie i zbawienie w Jezusie Chrystusie” 1. Wyjaśnienie pojęć - co to znaczy dziękować, odkupienie, zbawienie? W Biblii dziękczynienie związane jest często z uwielbieniem. Następstwem dziękczynienia jest uwielbienie. Różnica jest zasadnicza. Modlitwa uwielbienia ma za podmiot Boga to kim On jest, natomiast modlitwa dziękczynna ma za podmiot Boga i to co On czyni. Wielbimy Boga samego, podczas gdy dziękujemy za …. . W Piśmie Św. dziękczynienie ukazane jest jako odnajdywanie radości (Ps. 33,1-3. 21), uwielbienia, wysławiania ( i wychwalania Boga. Jest publicznym opowiadaniem o czynach Boga. W tekstach dziękczynnych Pisma Św. Znajdują się wzmianki o zgromadzeniu ludów by dziękować Bogu za łaski otrzymane od niego. Podobnie jak w modlitwie prośby, każde wydarzenie, każda potrzeba może stać się przedmiotem dziękczynienia. Listy św. Pawła często zaczynają się i kończą dziękczynieniem i zawsze jest w nich obecny Jezus Chrystus. „W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem Was ( 1 „Trwajcie gorliwie na modlitwie, czuwając na niej wśród dziękczynienia” (Kol. 4,2). Według Katechizmu Kościoła Katolickiego – 2637 Dziękczynienie jest cechą charakterystyczną modlitwy Kościoła, który celebrując Eucharystię ukazuje się i staje bardziej tym, czym jest istotnie. W dziele zbawienia Chrystus wyzwala stworzenie od grzechu i od śmierci, aby je na nowo poświęcić i zwrócić Ojcu na Jego chwałę. „Dziękczynienie członków Ciała uczestniczy w dziękczynieniu ich Głowy” – KKK 2638. Dziękczynienie idzie w parze z objawieniem, które rozwija się przez dwadzieścia stuleci, po to by osiągnąć swoją pełnię w osobie Chrystusa, przynoszącego objawienie poprzez słowa, czyny, swoje cierpienie i śmierć dając odkupienie grzesznikom. Znaczenie słownikowe słowa dziękczynienie. W Słowniku Teologii Biblijnej (praca zbiorowa, Pallottinum, Poznań,1990) dziękczynienie jest przedstawione jako dar Boga, dar darmo dany, ogromny, ofiarowany bez konieczności zwracania. Jest to odpowiedź na łaskę daną od Boga. Dziękczynienie szczególnie dostrzegamy w Psalmach (Ps. 30; 40; 116;124) jako reakcję ludu na hojność Boga wobec nich. Według Słownika Języka Polskiego PWN pod red. Prof. dr hab. Mieczysława Szymczaka - dziękczynienie to podziękowanie, wyrazy wdzięczności, wyrażanie i składanie dziękczynienia. Dziękczynny – wyrażający podziękowanie, wdzięczność. Przykłady – modlitwa, ofiara dziękczynna, dziękczynny list, serdeczne, stokrotne, gorące dzięki, dzięki za wszystko, składać dzięki Bogu - zwroty używane na oznaczenie lub podkreślenie pomyślnej sytuacji. Pojęcie „odkupienie” (Słownik Teologii Biblijnej) z greckiego lytrosis albo apolytrosis znaczy uwolnienie, wykupienie. Bóg swoją mocą ocala, uwalnia lud Izraela wyprowadzając go z niewoli egipskiej (Ks. Wj. 12,27; 14, 13; por. Iż. 63,9) i poświęca swego Syna Jezusa Chrystusa, który swą ofiarą osobistą i dobrowolną „wykupił nas od wszelkiej nieprawości i oczyścił sobie wybrany na własność lud. Przez swoją śmierć Jezus odkupił nasze grzechy dając ludziom obietnicę zbawienia. Idea zbawienia (gr. sodzo) oznacza być ocalonym, uwolnionym od niebezpieczeństwa, które mogło grozić całkowitą zagładą. Akt ocalenia staje się opieką, wyzwoleniem, wykupem, uleczeniem i zbawieniem, życiem, zwycięstwem nad zagładą. 2. Wymiar dziękczynienia. Chrześcijanie zaproszeni są do dziękczynienia: - Filip. 4,5-6; 4,2; 2 1 - 1 – “W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was”. - 1 1 Tym. 4,3-4. Rola modlitwy dziękczynnej. Słowo Boże wzywa do stałego dziękczynienia, to ma być postawa życia chrześcijańskiego -trwanie w dziękczynieniu. Prośba z dziękczynieniem skierowana do Boga to jej spełnienie, to wyraz wiary, ćwiczenie wiary, nauka wiary. Dziękczynienie poprzez Eucharystię jest w centrum życia chrześcijańskiego. Modlitwa dziękczynna uczy nas otwierać oczy na wszystko co Bóg uczynił i czyni w historii ludzkości. Mamy dziękować za wszystko (1 Tes. 5,18): - za dary, łaski, powodzenie, spełnienie próśb, oczekiwań, za wszystko co radosne: - za rzeczy nieprzewidziane, cierpienia, choroby, niesympatycznych ludzi; - za wszystko co odczytujemy jako zgodne z wolą Bożą. Dziękczynienie jest siłą, „zbroją ducha” , zwycięstwem, pokonaniem nieprzyjaciół. Bóg do którego się zwracamy jest miłością i kocha nas zawsze, nie tylko wtedy gdy wszystko się udaje, jest dobrze, szczęśliwie, ale także gdy według naszego rozumienia jest źle. Jeżeli „za wszystko dziękujemy Bogu to On „współdziała we wszystkim dla naszego dobra (Rz. 8,28). Dziękczynienie to zawsze ćwiczenie naszej wiary, umacnianie się w wierze, która prowadzi do Ojca Nieba. W Piśmie św. czytamy „niebo będzie pełne dziękczynienia” ( Ap. 4,9; 11,17; Ap. 7,12). Jezusowe cuda, rozmnożenie chleba, wskrzeszenia, przeistoczenie eucharystyczne dokonywane są przez dziękczynienie. Dziękczynienie chrześcijańskie jest eucharystią, a jego wyrazem najpełniejszym jest eucharystia sakramentalna, czyli dziękczynienie Pańskie, ofiara, którą Jezus złożył ze swego życia oddając je Ojcu „dla uświęcenia swoich” (J. 17,19). Podczas Ostatniej Wieczerzy, a później na krzyżu, Jezus ujawnił to, co nadawało kierunek Jego całemu życiu i śmierci: dziękczynienie złożone z Jego synowskiego serca będące hołdem uwielbienia swego Ojca. Całe życie Jezusa było nieustannym składaniem dziękczynienia, zawsze zmierzającym do tego, by nakłonić ludzi do wiary i do współskładania z Chrystusem dziękczynienia Bogu (J. 11,42). W chrześcijańskim dziękczynieniu, w każdej modlitwie Chrystus jest jedynym wzorem i jedynym pośrednikiem wobec Boga. Życie chrześcijanina według Św. Pawła polega na łączeniu ustawicznym prośby i dziękczynienia (1 Tes. 3,9 n; 5,17 n; Rz. 1,8 n n). 3. Przedmiotami dziękczynienia są Królestwo Boże, głoszenie Ewangelii, tajemnica Chrystusa, owoce odkupienia, które ma w swym posiadaniu Kościół (Ef. 1,3-14) i życie wieczne będące czystym uwielbieniem Boga. Człowiek poprzez wolność jaką ma w sobie , może sam siebie doskonalić poprzez dobre czyny, postępowanie zgodne z wolą Boga. Przykładem dla człowieka jest Jezus Chrystus. Uchwały Soboru watykańskiego II mówią „ Wszyscy potrzebują Chrystusa jako przykładu, nauczyciela, zbawiciela, ożywiciela” (Dekret o działalności misyjnej Kościoła ). Rozważanie: Czy Chrystus jest moim wzorem postępowania w dziękczynieniu? Chrystus jest odkupicielem świata i człowieka, zawiera Nowe Przymierze między Bogiem a człowiekiem. Odkupienie w Nowym Testamencie ma charakter duchowy – wyzwolenie od grzechu, mocy złego, złej woli, upadku duchowego, władzy ciemności. Odkupienie jest ofiarą Chrystusa, który przez swoją śmierć przemienił świat i człowieka. Rozważanie : Za co dziękuję Jezusowi jako odkupicielowi? Św. Katarzyna ze Sieny mówi, że człowiek może stać się wolnym od nieuporządkowanej miłości w samym sobie, by żyć według woli Bożej, poprzez postawę pokory, która prowadzi do wyzwolenia, odkupienia i do zbawienia. Odkupienie nasze dokonuje się poprzez Światło Prawdy pod którego wpływem się znajdujemy, które ma swoje źródło w męce Syna Bożego. Jego męka, krew przelana za nas na krzyżu niszczy w nas miłość własną i rodzi miłość Bożą. Ona daje nam wolność, wyzwala od kłamstw, zmysłowości i od śmierci wiekuistej” ( M. Pachucki, Św. Katarzyna ze Sieny, Życie-Pisma-Czyny, Lwów 1932). I za to winniśmy dziękować Jezusowi. Droga do naszego odkupienia wiedzie przez osobiste zaangażowanie. Człowiek musi pragnąć, chcieć być odkupionym od wielorakich swoich duchowych i fizycznych cierpień i ograniczeń. Św. Kasper pisze w swoich pismach duchowych: „W trybunale wiecznego, najsprawiedliwszego Boga rozgrywa się wielki proces: proces niezmiernie ważny dla każdego z nas, w którym chodzi o nasze życie wieczne lub wieczyste itd. Nasz dobry Adwokat, Jezus Chrystus przedstawia na naszą korzyść przed Wiekuistym Ojcem swoje utrudzone życie, swoją śmierć, swoją Krew; ale to wszystko nie wystarcza: potrzeba naszego Dzieła. Tylko tego dzieła brakuje, tylko ono jest ważne itd., w tym dziele ja działam jako pełnomocnik Jezusa Chrystusa, który wykupił was za tak drogą cenę i chce, byście ocaleli itd. Obsecramus pro Christo: reconciliamini Deo[2]”(Sp. I, n 80-1, 464-465). Św. Kasper mówi, że do pełności Odkupienia, które dokonało się w Jezusie potrzeba jeszcze naszego udziału( „naszego Dzieła”, w którym działam jako „pełnomocnik Jezusa Chrystusa”, jako dopełnia braki jego udręk i uczestniczy w jego radości zmartwychwstania. Dziękczynienie za Zbawienie: Zbawienie jest darem Boga, jest to pewność fundamentalna- podstawowa. Bóg chce by ludzie zostali zbawieni dlatego posłał swego Syna jako Zbawiciela świata. Przez swoją śmierć i zmartwychwstanie Chrystus stał się dla nas Źródłem Zbawienia wiecznego” (Hbr. 5,9). Warunkiem zbawienia jest wiara w Jezusa ( Dz. 16,30 n; por. Mk. 16,16) oraz wzywanie jego imienia. Chrześcijanin powinien być wierny słowu Bożemu, powinien karmić swoją wiarę znajomością Pisma Świętego, starać się o to by wiara owocowała dobrymi uczynkami, powinien zabiegać o swoje zbawienie. ( Jk 1,21; Jk. 2,14; 2 Tym. 3,15; Flp. 2,12). Chociaż już staliśmy się dziedzicami zbawienia (Hbr. 1,14) to jednak jesteśmy jeszcze zbawieni tylko w „nadziei”(Rz. 8,24) Bóg zachowuje nas nadal do pełnego zbawienia, które będzie objawione dopiero przy końcu czasów ( 1 P. 1,5). Św. Katarzyna ze Sieny pisała, że zbawienie jest szczęśliwością, oznaczającą dążenie do Boga przez odkupienie, które dało możliwość „wstępowania po stopniach krzyża” do zjednoczenia z Bogiem. Najbardziej odpowiednim dla nas na dzisiejsze czasy faktem zbawczym jest Tajemnica Eucharystii, w której dokonuje się nasze odkupienie i Bóg ukazuje swoje miłosierdzie względem człowieka i ludzkości. Św. Kasper mówi o zbawieniu: „Jezus przelał Krew, by nas zbawić, a wam żal wylać jedną łzę, płakać u stóp Krzyża, uświęcić się przez pokutę? Dzięki litości serdecznej Boga naszego nawróćcie się. Nawróćcie się z całego serca waszego”( Mówi o skarbie w glinianych naczyniach. Gliniane naczynie to nasze ciało. Nie możemy z niego wyrzucać skarbu przez grzech. Tym skarbem jest zbawienie duszy. „Lecz, by zbawić duszę, należy posiadać miłość Boga tak wielką w działaniach i dbać o nią zazdrośnie”(Sp. I, 107-109). możemy za to dziękować? (Praca w grupach). Odpowiadamy na pytanie. Jak konkretnie mogę dziękować za Chrystusowe Odkupienie i Zbawienie? Na Bożą inicjatywę zbawienia powinniśmy odpowiedzieć konkretnie. Św. Kasper pisze:” Och Panie, któż Cię nie pokocha? Kto nie spali się z miłości do Ciebie? Twoje Rany, Twoja Krew, Ciernie, Krzyż, Boska Krew w szczególności, powtarzam wylana do ostatniej kropli, ach jakże potężnym głosem woła do mojego biednego serca”(Sp. III, Otóż bezpośrednią konsekwencją „otwarcia się” człowieka na dar Chrystusa - Odkupiciela w Eucharystii jak pisała Św. Katarzyna „jest „otwarcie się” na bliźniego, dążenie do zjednoczenia z drugim człowiekiem”. [1] Przygotowany przez: Ks. Bogusław Witkowski cpps, Helena Połujańska WKC, Lucyna Malec WKC, Teresa Kujawska WKC. [2] W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem! (2 Kor 5, 20).
Prośba z dziękczynieniem skierowana do Boga to jej spełnienie, to wyraz wiary, ćwiczenie wiary, nauka wiary. Dziękczynienie poprzez Eucharystię jest w centrum życia chrześcijańskiego. Modlitwa dziękczynna uczy nas otwierać oczy na wszystko co Bóg uczynił i czyni w historii ludzkości. Mamy dziękować za wszystko (1 Tes. 5,18):
PRZEDWIECZNY BOŻE OJCZE! Wzbudzam i łączę moją intencję z tymi intencjami i uczuciami, jakimi przepełniona była na Kalwarii Najświętsza Maryja Panna Matka Boleści i ofiaruję Ci tę ofiarę, którą Twój Boski Syn złożył sam z siebie Tobie na krzyżu, a teraz ma znów odnowić tutaj w niekrwawy sposób na tym ołtarzu. Czynię to w tym celu: 1. Ażeby oddać Ci o Boże, najwyższy hołd czci i chwały Tobie należnej i uznać Twoje najwyższe panowanie nad całym światem a naszą najzupełniejszą zależność we wszystkim od Ciebie, Pana i Boga naszego, któryś jest jedynym i ostatecznym celem naszym. 2. Ażeby podziękować Tobie, o Boże, za niezliczone dobrodziejstwa, jakie z Twojej ręki otrzymaliśmy. 3. Ażeby przebłagać Twą sprawiedliwość obrażoną przez nas licznymi grzechami naszymi i złożyć Ci me niegodne Ciebie zadośćuczynienie. 4. Ażeby wyprosić łaskę i miłosierdzie dla siebie, dla wszystkich ludzi uciśnionych i nieszczęśliwych, dla wszystkich biednych grzeszników na całym świecie i dla wszystkich dusz zmarłych pozostających w czyśćcu. (Odpust 300 dni) O Jezu Chryste, oto zbliżam się do Twojego Ołtarza z sercem otwartym, pragnącym spotkania z Tobą i proszę Cię, pozwól mi doświadczyć wszystkich tych łask, które przygotowałeś mi w tej Ofierze Mszy Świętej. Oto przygotowuję się na spotkanie z Tobą, Który z Miłości do mnie ofiarowałeś się na Golgocie i teraz ponawiasz tę samą Ofiarę, aby obdarować wszystkich ludzi niepojętymi łaskami. Oto przychodzisz do nas w tym Świętym Czasie Twojej Eucharystycznej Ofiary, aby mogło się dokonać to, co dla oczu niewidzialne a jednak Rzeczywiście Obecne. Dziękuję Ci, Jezu Chryste za to, że Rodzisz się na Ołtarzu, aby przyjść do Mojego Serca. Oto Twoje Życie uobecnia się podczas każdej Mszy Świętej, dokonuje się Ofiara Twojego Życia, jak wielka to łaska niepojęta dla mojego umysłu, ale ja wierzę, że Ty Panie Jezu za chwilę przyjdziesz do mnie, aby nakarmić mnie Swoim Ciałem i obdarować pełnią Swoich łask. Mój Najukochańszy Zbawicielu, racz wysłuchać mojego wołania i spraw, aby moje serce nieustannie napełniało się tymi łaskami, którymi pragniesz obdarować podczas każdej Mszy Świętej, abym mógł doświadczyć Twojej wielkiej Miłości jak również tego wszystkiego, co jest Twoim wielkim Darem, aby przemienić mnie w Siebie na Życie Wieczne. Amen. Duchu Święty, przyjdź i napełnij mnie swoją Mocą, swoim Światłem, przeniknij moją istotę, abym dzięki Twojej łasce, mógł całym sercem zjednoczyć się z Jezusem Chrystusem, Który przychodzi podczas tej Mszy Świętej, ofiarując Siebie Ojcu Przedwiecznemu za grzechy całej ludzkości. Oto proszę Ciebie Duchu Święty, uczyń mnie swoim narzędziem i spraw, aby moja osoba doświadczyła wszystkich tych łask płynących z tej Ofiary Mszy Świętej, w której będę uczestniczył. Dziękuję Ci Duchu Święty, że przenikasz mnie Swoją Obecnością, otwierając moje serce na ogrom łask, których pragniesz udzielić, wprowadzając mnie w bliską relację z Jezusem, ponawiającym Swoją Ofiarę na tym Ołtarzu, jak i na Ołtarzach całego świata. Duchu Święty polecam Ci, tych wszystkich, którzy są w tej Świątyni, aby dostąpili łaski poznania Boga, Który objawia się w Swoim Synu Jezusie Chrystusie przychodzącym do nas w Ofierze Mszy Świętej. Uwielbiam Cię Duchu Święty i proszę o Twoje nieustanne prowadzenie, aż do zjednoczenia się w Wiecznej Chwale. Amen Oto za chwile rozpocznie się Msza Święta, w Której spotkam się z Jezusem Chrystusem, dlatego muszę sobie uświadomić jak dobry jest Bóg, przychodzący do nas, aby nakarmić nas Swoim Ciałem, zlewając ogrom łask na wszystkich tych, którzy sercem zapragną spotkania z Bogiem. O Jezu Chryste, oto pragnę Twojej bliskości, Twojego Światła, Twojej wielkiej Miłości – przyjdź Panie Jezu, O Jezu Chryste, przyjdź do mojego serca i prowadź mnie na każdy dzień mojego życia – przyjdź Panie Jezu, O Jezu Chryste, uświęć mnie Swoją Obecnością i spraw, abym nieustannie wielbił Twoje Święte Imię – przyjdź Panie Jezu. O Maryjo Matko Eucharystii, wyproś mi łaskę głębokiego przeżycia tej Mszy Świętej i spraw Swoim wstawiennictwem u Boga uproszenie tej szczególnej łaski mistycznego zjednoczenia się z Twoim Synem poprzez Dar Komunii Świętej. O Matko Wcielonego Słowa, racz wysłuchać mojego wołania i spraw przemianę każdego ludzkiego serca, aby mogło się radować ze spotkania z Jezusem Chrystusem, Który przychodzi w Ofierze Mszy Świętej jako Ten Baranek, aby zgładzić nasze grzechy i nakarmić nas Swoim Ciałem i napoić Swoją Przenajdroższą Krwią na Życie Wieczne. Amen. Wszechmogący, wieczny Boże, oto zbliżam się do najświętszych tajemnic Twojego Syna Jednorodzonego, naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Zbliżam się do nich jak chory do lekarza życia, jak nieczysty do źródła miłosierdzia, jak ślepy do światła wiecznej jasności, jak ubogi i nędzny do Pana nieba i ziemi. Błagam Cię, abyś dzięki swej nieskończonej hojności uleczył moją słabość, obmył moje grzechy, rozświetlił moje mroki, wzbogacił moje ubóstwo i okrył nagość, abym mógł przyjąć Chleb aniołów, Króla nad królami i Pana nad panami z taką czcią i pokorą, skruchą i pobożnością, z taką czystością i wiarą, z takim zamiarem i uwagą, jak tego wymaga moje zbawienie. Spraw łaskawie, abym przyjął nie tylko znak zewnętrzny sakramentu Ciała i Krwi Pańskiej, lecz istotę i całą moc tego sakramentu. Najłaskawszy Boże, daj mi tak przyjąć Ciało Twego Syna Jednorodzonego, naszego Pana, Jezusa Chrystusa, które wziął z Maryi Dziewicy, abym mógł być wcielony w Jego ciało mistyczne i zaliczony między Jego członki. Ojcze najmilszy, pozwól mi wiecznie wpatrywać się bez zasłony w oblicze umiłowanego Syna Twojego, którego teraz w czasie ziemskiej wędrówki pragnę przyjąć pod postacią Chleba. Amen. Proszę Cię, Panie Jezu, o łaskę skupienia, by myśli moje były przy Tobie, by oczy moje były zwrócone na ołtarz, a serce moje oddane tylko Tobie. Amen. Ojcze, składamy Ci tę Ofiarę, poprzez którą pojednałeś świat ze sobą i wprowadziłeś pokój pomiędzy Niebem i Ziemią, a w której złożyłeś swoje najświętsze Bóstwo ukryte w naszym człowieczeństwie, poprzez nieskończoną i dosko-nałą Ofiarę Twojego Syna, Jezusa Chrystusa i poprzez ręce Twojego wybranego syna, którego uczyniłeś kapłanem, przepraszamy Cię za grzech niedowiarstwa i pychy, jakim kalana jest Twoja Ofiara. Niech przenajświętsza Krew Jezusa przesłoni Ci niewdzięczność ludzkich serc, a Jego niewinne Ciało będzie zapłatą za nasze grzechy. Przyjmij, Ojcze, i nasze ofiary, które łączymy z Jedyną miłą Ci Ofiarą, na zadośćuczynienie za odrzucenie Twojej najświętszej Ofiary, składanej na tym ołtarzu i na wszystkich ołtarzach świata przez wszystkie czasy, od chwili kiedy została złożona przez Twojego Syna, po wszystkie czasy, kiedy będzie sprawowana na Ziemi. Niech nasze serca będą hojne, aby wytrysnęły ofiarną miłością, która wynagrodzi Ci tę zniewagę i ukoi Twój sprawiedliwy gniew. Amen.
Znajdź odpowiedź na Twoje pytanie o Ułóż w modlitwę, w której podziękujesz Panu Bogu za opiekę. juna123 juna123 21.10.2014
Czy codzienna modlitwa jest nam potrzebna? Wielu zdaje się sądzić, że nie. Nawet nazywa ją pogardliwie „klepaniem pacierzy” i patrzy z wyższością na modlących się „prostaczków”. „Co dobrego może z tego wyniknąć?” – mówią, albo przynajmniej myślą. „Strata czasu. Zamiast tego lepiej zrobić coś konkretnego i użytecznego”. Tymczasem Katechizm Kościoła katolickiego cytuje myśl św. Alfonsa Marii de Liguori, wielkiego świętego XVIII w., założyciela zgromadzenia redemptorystów, która może wprawić nas w zdumienie. Czytamy: „Kto się modli, z pewnością się zbawia; kto się nie modli, z pewnością się potępia” (KKK 2744). Zdanie to zostało zaczerpnięte z pracy pt. Modlitwa – środek zbawienia. Warto zacytować dalszy jego ciąg: „Wszyscy błogosławieni w niebie (z wyjątkiem dzieci) dostąpili zbawienia przez modlitwę. Wszyscy zaś potępieni, nie modląc się, upadli. Gdyby się modlili, nie zginęliby. Największą ich udręką w piekle będzie świadomość, że mogli się tak łatwo zbawić, wypraszając u Boga potrzebne łaski, teraz jednak jest już za późno…”. W swoich pismach Święty z Neapolu wielokrotnie tę myśl powtarzał. Nie jest to zresztą jego osobiste przekonanie. Podsumowuje nauczanie św. Bazylego, św. Jana Chryzostoma, św. Augustyna i innych ojców Kościoła. Prawda, że modlitwa jest niezbędna do zbawienia, otrzymała dodatkowe, oficjalne niejako potwierdzenie samego Chrystusa w momencie, kiedy została umieszczona w oficjalnym dokumencie Kościoła jakim jest Katechizm. Czasami niecierpliwimy się, że nie otrzymujemy tego, o co prosimy na modlitwie. Zawsze jednak otrzymujemy łaski najwyższej rangi – te potrzebne do zbawienia. W tym miejscu trzeba wspomnieć, że skoro modlitwę definiujemy jako spotkanie z Bogiem, to uczestniczenie w sakramentach jest samym jej szczytem. Sakramenty to szczyt modlitwy. W nich spotykamy się z Chrystusem tak intensywnie jak nigdzie indziej. Zaproszenia Pana Boga Można śmiało powiedzieć, że całe Pismo św. jest wielką księgą o modlitwie i zaproszeniem do niej. Gdyby wypisać z Biblii wszystkie fragmenty dotyczące modlitwy, zebrałaby się z nich całkiem pokaźna książka. Na kartach Ewangelii widzimy wielokrotnie Jezusa modlącego się. Zachęca On uczniów przede wszystkim własnym przykładem. Ponadto opowiada im przypowieści, aby przekonać, że „…zawsze powinni się modlić i nie ustawać” (Łk 18,1). Uczy ich modlitwy Ojcze nasz. Poucza słowem: „Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie” (Łk 22,40); „Proście, a będzie wam dane” (Mt 7,7); „Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie” (Łk 21,36). Z kolei w Listach Apostolskich czytamy: „Przy każdej sposobności módlcie się w duchu! Nad tym właśnie czuwajcie najusilniej…” (Ef 6,18); „Trwajcie gorliwie na modlitwie…” (Kol 4,2); „…nieustanie się módlcie” (1 Tes 5,17); „Chcę, aby mężczyźni modlili się na każdym miejscu…” (1 Tm 2,8). Dlaczego taka ważna? Skąd bierze się związek między naszym zbawieniem a modlitwą? Już sprawiedliwy Hiob zauważał, że do bojowania podobne jest życie człowieka (Hi 7,1). Rzeczywiście, zmagamy się z wieloma trudnościami; walczymy o godniejsze warunki życia, o sukces zawodowy, finansowy itp. A o najważniejszą sprawę – życie wieczne – nie musielibyśmy walczyć? Niestety, często zapominamy, że jesteśmy uczestnikami duchowej walki o własne zbawienie. Pismo święte rzuca światło na to, z kim walczymy: „Nie toczymy bowiem walki przeciwko krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw Rządcom świata tych ciemności, przeciw duchowym pierwiastkom zła na wyżynach niebieskich” (Ef 6,12). Sobór Watykański II mówi: „Życie ludzi, czy to jednostkowe, czy zbiorowe, przedstawia się jako walka, i to walka dramatyczna, między dobrem i złem, między światłością i ciemnością” (Gaudium et spes, 13). Walka toczy się z nienawidzącymi człowieka, podstępnymi, potężnymi siłami, które chcą uwikłać go w grzech i w ten sposób przeszkodzić mu w osiągnięciu celu jego życia, którym jest doskonale szczęśliwe, wieczne życie z Bogiem w niebie. Te niewidzialne siły posługują się również ludźmi (liberałowie, komuniści, masoni itp.), wpływowymi instytucjami oraz największymi mediami. Sami z siebie tych mocy zła nie jesteśmy w stanie pokonać. Co gorsza, jeszcze nasza natura została zraniona przez grzech pierworodny. Jesteśmy duchowo słabi i chorzy, skłonni do zła i podatni na błąd. Człowiek rodzi się niezdolnym do zachowania Dekalogu własnymi siłami, a tym samym do zbawienia. Skąd pomoc? Potrzebujemy łaski Bożej, czyli pomocy Boga, Źródła wszelkiego dobra i światła. W tym kontekście naszej słabości i potęgi Nieprzyjaciela trzeba stale sobie przypominać słowa Chrystusa: „beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15,5). Modlitwa jest nawiązaniem kontaktu z kochającym Ojcem, pragnącym dobra swoich dzieci teraz i w wieczności. Oznacza ona otwarcie drzwi, o których mówi Pismo: „Oto stoję u drzwi i kołaczę” (Ap 3,20). Chrystus szanuje naszą wolność: kołacze, ale nie wchodzi. Możemy otworzyć przed Nim drzwi swojego serca – właśnie przez modlitwę – albo pozostawić je, mimo pukania, zamknięte. Święty Grzegorz stwierdza: „Kiedy ludzie się modlą, wówczas przysposabiają się, aby otrzymać to, co Bóg im przygotował”. Modlitwa uzdalnia nas do otrzymania Bożych darów i Bożej pomocy. Skutki zwrócenia się ku Bogu opisują między innymi psalmy: „Weselę się i cieszę się z Twojej łaski, boś wejrzał na moją nędzę (…) i nie oddałeś mnie w ręce nieprzyjaciela” (Ps 31,8-9); „Mocą mnie przepasujesz do bitwy, (…) zmuszasz wrogów moich do ucieczki, a wytracasz tych, co mnie nienawidzą” (Ps 18,40-41); „On wyciąga rękę z wysoka, (…) ocala mnie od przemożnego nieprzyjaciela, od mocniejszych niż ja, co mnie nienawidzą” (Ps 18,17-18). „Mamy wolność” Zatrzymajmy się jeszcze przez chwilę nad kwestią naszej wolności i odpowiedzialności. Zapyta ktoś, czy Bóg Wszechmogący, którego nazywamy najlepszym Ojcem, nie dba o każde ze swoich dzieci i nie chce bronić każdego przed zagrażającym złem. Czy nie pragnie On zbawienia każdego z nich?… Ależ oczywiście, Bóg kocha nas i troszczy się o nas jak nikt inny! Jest również wszechmogący! Problem jednak w tym, że czasami Jego ukochane, ale dorosłe już dzieci – a więc samodzielne i zdolne do decydowania o własnym losie – wcale nie chcą, aby On okazywał im swoją miłość. Wtedy Bóg oczywiście szanuje ich wybory. Do niczego nie przymusza. Rzeczywiście mamy wolność! Dobrze ilustruje postawę Ojca Przypowieść o synu marnotrawnym (Łk 15,11-32). A jak konkretnie wygląda sprawa naszych wolnych wyborów w sferze duchowej? Na przykład ktoś uznaje, że jest wystarczająco inteligentny, przedsiębiorczy, że wie, co jest dla niego dobre, a co złe, i w życiu poradzi sobie sam. Jeżeli już potrzebuje czyjejś pomocy, to raczej ludzi, a nie Boga. Taki jest jego wybór, a Jezus go szanuje. Ktoś inny dochodzi do wniosku, że musi liczyć na własne siły i rozum, gdyż nie wiadomo, czy Pan Bóg w ogóle istnieje. Gdyby agnostyk lub ateista zaczęli się modlić, doświadczyliby przemieniającego działania Ducha Świętego, dlatego że On „rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają” (Rz 10,12). Chodzi oczywiście o bogactwa duchowe rozdzielane „wszystkim” – również grzesznikom, agnostykom i ateistom. Mogliby owe dary otrzymać w bardzo prosty sposób, ale nie chcą. Taki jest ich wybór. W rezultacie jak ulał odnoszą się właśnie do nich słowa Pisma: „nic nie posiadacie, gdyż się nie modlicie” (Jk 4,2). Popatrzmy na sprawę naszych wolnych wyborów i ich konsekwencji z jeszcze innego punktu widzenia. W czasie wojny ten, komu proponowano środki do zwycięstwa nad nieprzyjacielem, ale on dobrowolnie z nich zrezygnował, sam ponosi odpowiedzialność za przegraną. Jeżeli zginął, sam winien jest swojej śmierci… Jeżeli ktoś w chorobie, mimo próśb i przekonywań, pogardził radą i pomocą lekarza, a potem umarł, to umarł z własnej winy. Na łożu śmierci może jeszcze zauważył, że umiera przez własną głupotę, lenistwo czy pychę, bo nie miał czasu, bo wiedział najlepiej, co jest dla niego dobre… To samo z wielką wyrazistością widzą wszyscy stojący u bram piekła. Niestety, jest już wtedy za późno na odwrócenie biegu wydarzeń. Święty Paweł pyta: „A może gardzisz bogactwem dobroci, cierpliwości i wielkoduszności Jego…?” (Rz 2,4). Wielu gardzi! Pan Jezus skarżył się: „Jeruzalem, Jeruzalem! (…) ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci jak ptak swoje pisklęta gromadzi pod skrzydła, a nie chcieliście” (Mt 23,37). Słowo Boże nas kiedyś osądzi. Potępionych właśnie to: „nie chcieliście”. Trudności Ponieważ nasze zbawienie zależy od tego, czy będziemy się modlić czy nie, szatan stara się wszelkimi sposobami odciągnąć nas od modlitwy. Inne kłody rzuca pod nogi początkującym, inne zaawansowanym, ale jest to dla niego strategiczny odcinek walki przeciw ludziom, jego priorytet. Wie, że bez modlitwy człowiek jest duchowo słaby, a więc bardziej uległy wobec kolejnych pokus. W związku z tym walka o modlitwę musi stać się również dla nas absolutnym priorytetem. Nie możemy dać się rozbroić. Doświadczamy przeróżnych pokus. Do głowy przychodzą nam nawet najbardziej absurdalne myśli. Chyba najczęstszą jest następująca: „Nie mam przecież czasu, czeka na mnie tyle różnych zajęć”. Wydaje się nam, że nie mamy nawet piętnastu minut na modlitwę (kwadrans to 1% czasu, który mamy do dyspozycji w ciągu doby), a równocześnie spędzamy kilka godzin przed telewizorem czy komputerem. „Nie potrafię się modlić” – to inny typowy argument Nieprzyjaciela. Jeżeli Pan Bóg wzywa nas do modlitwy, to przecież nie do czegoś niewykonalnego. Każdy może się modlić. Jest to czynność tak prosta jak rozmowa z przyjacielem. Mężczyznom często się wydaje, że to nie jest zajęcie dla nich. Dla kobiet owszem, ale nie dla mężczyzn. Słuszne?… Przecież każdy święty mężczyzna się modlił! Na przykład Jan Paweł II kilka godzin dziennie. I to mimo obowiązków głowy Kościoła! Przeszkadzają nam w modlitwie również negatywne emocje. To także może być wpływ Złego. „Ja na kolanach?!”, „Ja z różańcem w ręku?!”, „To chyba jakiś fanatyzm!”. Modlitwa wydaje się jakąś dziwną, niedzisiejszą, nieprzystającą do człowieka współczesnego i nowoczesnego praktyką. Demony walczą! Kiedy już ktoś wygra tę pierwszą bitwę i mimo wszystko zaczyna się modlić, pojawiają się kolejne trudności. Trudno zwłaszcza o skupienie. Ciśnie się do głowy mnóstwo myśli, obrazów i wspomnień, domagając się, aby na nich skupić uwagę. Często opanowuje modlących się niezadowolenie i zniechęcenie: „Taka modlitwa nic nie jest warta. Tyle roztargnień. Taka słaba jest moja wiara. To nie ma sensu”. Oficjalnie Kościół naucza: „Modlitwa jest walką. Przeciw komu? Przeciw nam samym i przeciw podstępom kusiciela, który robi wszystko, by odwrócić człowieka od modlitwy (…)” (KKK 2725). Mówiąc obrazowo: po jednej stronie modlącego się stoi anioł, zachęcając do modlitwy, z drugiej zaś demon, zniechęcając do niej. Od naszej woli zależy, czy przychylimy się do dobrych natchnień i wytrwamy, czy też pójdziemy łatwiejszą drogą, poddamy się pokusie i zrezygnujemy z walki. Dobra i zła modlitwa „Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie” – pisze św. Jakub (Jk 4,3). Oczywiście nie każda modlitwa jest dobra. Wielu trapią wątpliwości: „Co to znaczy dobrze się modlić? Czy ja to robię dobrze? Mam tyle roztargnień, oschłości, tak mi brak wiary, tak szybko się zniechęcam”. Sprawa jest znacznie mniej skomplikowana, niż myślimy. Dobra modlitwa to nie przywilej klauzurowych mniszek czy pustelników. Każdy może się dobrze modlić. Każdy! Dobra modlitwa to niekoniecznie ta, kiedy wszystko wychodzi nam tak, jak byśmy chcieli: modlimy się w skupieniu, z poczuciem żywej obecności Bożej, towarzyszą nam wzniosłe uczucia i płynące „z góry” pociechy. Nie my jednak mamy być zadowoleni z modlitwy, ale Pan Bóg. Jemu ma być ona miła, a nie nam. Każda modlitwa, w której staramy się modlić z uwagą, dążąc wolą do spotkania z Chrystusem, jest dobra, miła Panu Bogu i przynosząca owoce. Nie uczucia są ważne, ale wola. Nasz wysiłek i staranie nadają jej wartość, ponieważ one świadczą, że zależy nam na spotkaniu się z Bogiem – a więc świadczą o naszej miłości. Co więcej modlitwa, która nas sporo kosztuje, jest w oczach Bożych więcej warta niż ta przychodząca nam kiedy indziej, z łatwością. Zła modlitwa to tylko ta, w której dobrowolnie poddajemy się roztargnieniom, zniechęceniom, zwątpieniom i innym pokusom. Póki walczymy, dobrze się modlimy. Propozycja dla początkujących A teraz propozycja dla wszystkich odkładających swoją modlitwę na czas emerytury albo inny odległy moment w przyszłości. Nie ma co zwlekać. Jak rozpocząć? W sposób najprostszy z możliwych. Na przykład od odmawiania znanych z dzieciństwa modlitw Ojcze nasz i Zdrowaś Mario. Trzeba – jak mówimy – postawić się w obecności Bożej, to znaczy wypowiadając z uwagą słowa modlitwy, pamiętać równocześnie, że kierujemy je do Boga, który nas słyszy, który doskonale nas zna i który mimo naszych grzechów patrzy na nas z miłością. Taka jest rzeczywistość! Bóg jest i nas miłuje. (Dowodem na istnienie dobrego Ojca w niebie będzie osobiste doświadczenie Jego działania – przemieniającego, umacniającego, uzdrawiającego). Inne myśli w rodzaju: „Zbyt piękne, aby było prawdziwe”, „Nie zasługuję na czyjekolwiek zainteresowanie”, „Kto by chciał mi podać rękę”, „Wielu mówi, że Boga w ogóle nie ma” itp. – pochodzą od diabła. Przy odmawianiu Zdrowaś Mario trzeba sobie uświadomić, że oprócz Ojca mamy w niebie także zatroskaną o nas Matkę, nazywaną „Wspomożycielką wiernych”, „Pocieszycielką strapionych”, „Ucieczką grzeszników”. Słyszy nas i kocha nas. Taka jest obiektywna prawda przeżyta przez św. Maksymiliana, bł. Jana Pawła II i miliony innych – a właściwie każdego, kto rzeczywiście pragnie Jej opieki. Pięć razy Ojcze nasz i pięć razy Zdrowaś Mario rano, powtórka w południe i trzeci raz wieczorem. W sumie 15 minut. Wielkie poświęcenie? Potrzeba heroicznych wysiłków? Ale trzeba wytrwać – nie przez dzień, dwa czy pięć. Istotne jest rozpocząć praktykę modlitwy z mocnym postanowieniem wytrwania w niej. Przez cierpliwość rodzą się owoce. Współczesny człowiek jest niecierpliwy, chciałby mieć wszystko natychmiast. Takie nastawienie kształtuje w nim otaczająca go cywilizacja. Dzwoni, na przykład, do restauracji i w ciągu 20 minut dostarcza mu się do domu zamówioną pizzę. W życiu duchowym nie tak się dzieje. Te skromne początki, jeżeli wytrwamy, przyniosą wewnętrzną przemianę: światło, pragnienie i siłę do zerwania z grzechami, pragnienie spowiedzi i Eucharystii, pogłębienie modlitwy, osłabnięcie pokus itp. Duch Święty będzie porządkował hierarchię wartości, odnowi myślenie, zmieni sposób patrzenia na świat i jego przeżywania, pobudzi do działania, uzdrowi rany spowodowane przez grzech. Pod wpływem Ducha Świętego człowiek zaczyna żyć nowym życiem. I wtedy także perspektywa zbawienia wiecznego nabiera najwyższej wagi, blaknie zaś to, co doczesne, światowe, przemijające, a co wydawało się wcześniej tak ważne. Bóg prowadzi człowieka modlącego się ku jego wiecznemu przeznaczeniu i chroni go na tej drodze przed duchowymi wrogami. Mówią święci Na zakończenie powtórka z całości. Posłużę się cytatami z pism największych autorytetów w dziedzinie życia duchowego, którymi są kanonizowani święci. „Nic nie jest tak ważne jak modlitwa”; „Kiedy modlimy się, otwierają się dla nas wszystkie skarbce niebieskie” (św. Jan Chryzostom). „Chrystus przyszedł, aby leczyć nasze rany; ponieważ jednak nie wszyscy proszą o Jego lekarstwo, leczy On tych, którzy tego chcą, nie zmuszając opornych” (św. Ambroży). „Po chrzcie konieczna jest człowiekowi wytrwała modlitwa, by mógł wejść do nieba” (św. Tomasz z Akwinu). „Modlitwa jest kluczem do nieba”; „Póki będziesz wytrwały w modlitwie, możesz być pewien, że nie oddali się od ciebie Jego miłosierdzie”; „Ten, kto potrafi się dobrze modlić, potrafi także dobrze żyć” (św. Augustyn). „Modlitwa to drabina tajemna prowadząca do nieba”; „Dzięki modlitwie dusza jest jak ryba w wodzie: im więcej wody, tym bardziej zadowolona. Im więcej dusza poświęca się modlitwie, tym bardziej jest szczęśliwa”; „Dusza zaprzestająca modlitwy umiera z wycieńczenia. Dusza, która mało się modli, podobna jest do ptactwa domowego, które choć ma wielkie skrzydła, wzlatuje tylko na niewielką wysokość, podczas gdy dusza modląca się z żarem i wytrwale podobna jest do jaskółki wznoszącej się łatwo i szybującej w przestworzach” (św. Jan Vianney). „Módl się z wielką ufnością, ufnością opartą na dobroci i nieskończonej hojności Boga oraz obietnicach Jezusa Chrystusa. Bóg jest źródłem wody żywej i nieustannie wlewa ją do serc tych, którzy się modlą” (św. Ludwik de Montfort). „Mam wiele roztargnień, ale jak tylko zdam sobie z nich sprawę, modlę się za tych ludzi, którzy przychodzą mi na myśl. W ten sposób zbierają oni z moich roztargnień dobre owoce” (św. Teresa z Lisieux). „Jeżeli na modlitwie nie robimy nic innego, jak tylko walczymy z roztargnieniami i pokusami, to i tak modlitwa jest dobra” (św. Franciszek Salezy). „Katolik bez modlitwy?… To tak, jakby żołnierz bez broni”; „Modlitwa stanowi drogę do pokonania wszelkiego zła, które nas męczy”; „Modlitwa twoja będzie czasem refleksyjna, kiedy indziej – lecz raczej rzadziej – będzie pełna żaru, a może wiele razy oschła, oschła, oschła… Ale ważne jest, żebyś ty – przy pomocy Bożej – nie upadł na duchu”; „Wytrwaj na modlitwie. Wytrwaj, choćby twój wysiłek wydawał się daremny”; „Szukasz towarzystwa przyjaciół, których rozmowy, serdeczność oraz dobre maniery ułatwią ci znoszenie wygnania na tym padole. (…) Ale… czemu nie szukasz codziennie, coraz usilniej towarzystwa oraz rozmowy z Tym Wielkim Przyjacielem, który nigdy nie zdradza?” (św. Josemaría Escrivá). „Módlcie się! Nie zaniedbujcie modlitwy! Kiedy będziecie się modlić, pewne jest wasze zbawienie! Gdy porzucicie modlitwę, pewne jest wasze zatracenie. Tak powinni głosić wszyscy, gdyż żadna katolicka nauka nie wątpi w to, że kto modli się, otrzyma niezbędne łaski i zostanie zbawiony. Mało jest jednak tych, którzy to praktykują, dlatego też tak mało się zbawia!” (św. Alfons Liguori). Podobne treści znajdziesz w naszym sklepie:
ሟιֆօгл ищեвр ժաзв
О иջሉρ
Еք отеկиհελι
Угяւудεγоቪ ኪሑи եጮեсрθг
ቃոб լаσኩщεնէյ ቾሩհиц
ኸиςиዒоվωх πι
И ս аጦθጏиδաш
Пазኟβипувի ቤо
Упрοሣоհ զуኸեзо ρоξ
ኣвсеξоби ςεւυ դоፃፖзви
Ζሌсըξա ቾտեжямեсве ጊαтрело
Ջаሹир удуτуն
Ыκувутиր р
ጪуροլиբու րоኯабጥፕо
Ֆыслисноσι яγотащኅζኩф уπօኔ
Οхуλивушу մевոфал
Հоղыщըթу тр ω
Псуλан зխкт
Ицин наሆо уዌևዱон
ዴևсл θյ
Panie jezu dziękuje ci że jestę przy mnie codzienie kocham cie jak telko potrafie dzięki zbawieniu ludzie mogą żyć dziękuje ci za to wszysko dzię czemu wciąż je… mija0102 mija0102
Skip to content Szabat – czy chrześcijanin powinien go przestrzegać? Tekst jest transkryptem filmu: Szabat – czy chrześcijanin powinien go przestrzegać? Kilka miesięcy temu, kiedy omawialiśmy Ewangelię Marka przyjrzeliśmy się końcówce rozdziału 2 oraz początkowi rozdziału 3, w których Jezus naruszył szabat według standardów Żydów. Gdy oni go skonfrontowali, Jezus powiedział dwie rzeczy. Powiedział: “Szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla Szabatu”. Co oznaczało, że szabat nie był brzemieniem, któremu ludzie mieli się podporządkować, ale szabat miał być przyjemnością, z której ludzie mieli czerpać radość. Żydzi zmienili to w brzemię nie do zniesienia. Druga rzecz, którą Jezus powiedział była jeszcze bardziej szokująca: „Syn Człowieczy jest Panem szabatu” i w ten sposób ogłosił swoją suwerenność nad szabatem. Jak mamy w takim razie rozumieć miejsce, które szabat zajmuje w życiu Bożego ludu? Otwórz na moment swoją Biblię na 20 rozdziale Księgi Wyjścia. To jest Dekalog, 10 przykazań. Blisko środka tych 10 przykazań jest przykazanie czwarte. Czytamy o tym od wersetu 8: “Pamiętaj o dniu szabatu, aby go święcić. Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie swoje prace, ale siódmy dzień jest szabatem dla Pana Boga twego. W tym dniu nie będziesz wykonywał pracy, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twoje bydło, ani twój gość, który jest w obrębie twoich bram. Pan bowiem przez sześć dni stworzył niebo i ziemię, morze i wszystko, co jest w nich, a siódmego dnia odpoczął. Dlatego PAN błogosławił dzień szabatu i uświęcił go.” Nie ma wątpliwości, że pozostałe 9 przykazań jest wieczne i wiążące. Mamy nie mieć innych bogów. Nie możemy tworzyć sobie bożka. Mamy uwielbiać Jedynego Prawdziwego i Żywego Boga. Mamy nie brać imienia Pana na daremno. Nie możemy hańbić naszego ojca lub matki, ale mamy ich czcić. Nie możemy mordować, cudzołożyć, kraść, kłamać czy zazdrościć. To są wszystko moralne polecenia, moralne przykazania, oprócz wersów od 8 do 11, czwartego przykazania odnoszącego się do szabatu. Pytanie, które często się pojawia jest proste. Jeśli te wszystkie przykazania są wieczne, to dlaczego to jedno miałoby nie być? Są ludzie, którzy wierzą, że tak jest i moglibyśmy nazwać ich sabatarianami. Generalnie dzielą się na dwie kategorie. Jedna to Adwentyści Dnia Siódmego. Myślę, że jesteśmy z nimi zapoznani. Myślę, że słuszne jest traktowanie Adwentystów jako kultu, ponieważ wierzą że dzieła Ellen G. White są natchnione przez Boga i mogłyby być stawiane na równi z Biblią. Identyfikują się jako wierni czwartemu przykazaniu. Są również Baptyści Dnia Siódmego, mniejsza grupa, która interpretuje przykazanie jako również wiecznie obowiązujące. Nie tak ściśle, ale można wyróżnić grupę, którą nazwalibyśmy chrześcijańskimi-sabatarianami. Oni uznali, że jako Chrześcijanie musimy zachowywać szabat, ale już nie jako dzień siódmy, ale dzień pierwszy. A więc zmieniają oni przykazanie z Księgi Wyjścia z soboty na niedzielę. Tak wygląda klasyczny pogląd reformowany. Taki pogląd miało wielu, jeśli nie większość Purytan. Co więcej, gdy wrócimy do Baptystycznego Wyznania Wiary z 1689 roku, znajdziemy tam chrześcijańsko-sabatariański artykuł, mówiący że wierzący powinni traktować niedzielę jako nowy szabat. Ogólnie, mają oni podążać za zaleceniami i ograniczeniami, które zostały ustanowione dla dawnego szabatu. Naszym dzisiejszym pytaniem jest to, czy mają oni rację? Czy to prawda, że powinniśmy przestrzegać soboty, dawnego szabatu czy może niedzieli jako swego rodzaju zastąpienia dla świętego dnia, oddzielonego od pozostałych dni? A więc, aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy wrócić do 2 rozdziału Księgi Rodzaju. Zróbmy to. Księga Rodzaju, rozdział 2. Rozdział ten rozpoczyna się od wskazania, że stworzenie zostało ukończone. I czytamy te słowa: „Tak ukończone zostały niebiosa i ziemia i wszystkie ich zastępy” – wszystko, co je zajmuje. „W siódmym dniu Bóg ukończył swe dzieło, które uczynił; i odpoczął siódmego dnia od wszelkiego swego dzieła, które stworzył. I Bóg błogosławił siódmy dzień, i poświęcił go, bo w nim odpoczął od wszelkiego swego dzieła, które Bóg stworzył i uczynił.” Zauważycie w wersecie 3 słowo „poświęcił”. To słowo jest w istocie słowem „święty”, i jest to pierwsze miejsce, w którym słowo „święty” jest użyte w Biblii. Rdzeń słowa oznacza „oddzielić”, być może lepiej przedstawić to w odniesieniu pionowym: „podnieść”. Jest to oddzielenie, które podnosi i wywyższa. A więc tutaj, po raz pierwszy, natrafiamy na koncepcję oddzielenia czegoś poprzez wywyższenie. Czyli: Bóg wyznacza ten siódmy dzień jako wywyższony, wyniesiony ponad inne dni. I Bóg czyni go świętym, ogłasza go takim z trzech powodów. Te trzy powody są w zasadzie połączone z trzema czasownikami, które tworzą tekst. Po pierwsze, jest to szczególny dzień, ponieważ niebo i ziemia zostały ukończone oraz wszystkie ich zastępy. To jest pierwszy czasownik, całe dzieło stworzenia zostało ukończone. Bóg ukończył to dzieło stworzenia w sześć 24-godzinnych dni, i od zakończenia szóstego dnia nie było już żadnego innego. Bóg przestał tworzyć, za wyjątkiem nadzwyczajnych cudów, o których czytamy okazjonalnie w Starym Testamencie oraz lawiny cudów poprzez osobę Pana Jezusa Chrystusa, w którym On stworzył pełnię i doskonałość, we wnętrzu Jego upadłego stworzenia. Oprócz tego, dzieło stworzenia zakończyło się szóstego dnia. Nie było kontynuowane przez kolejne tysiące lat. Nie trwało miliony czy miliardy lat. Po sześciu dniach było zakończone i kompletne. A więc, jest to specjalny dzień, ponieważ sygnalizuje że całe Boże stworzenie zostało ukończone. Drugim czasownikiem jest „odpoczął”. W wersecie 2 rozdziału 2 Księgi Rodzaju czytamy: „W siódmym dniu Bóg ukończył swe dzieło, które uczynił; i odpoczął”. I w wersecie 3 czytamy ponownie: „i odpoczął od wszelkiego swego dzieła, które stworzył.” Jest to szczególny dzień, ponieważ dzieło stworzenia jest ukończone, a Bóg odpoczywa. Nie ma tu mowy o zmęczeniu. Pan nie ustaje ani się nie męczy (Izajasza 40,28). Psalmista mówi, że On ani nie drzemie, ani nie śpi. Odpoczął jedynie w tym sensie, że zaprzestał swojego dzieła, ale nie musiał odzyskiwać energii. Ten fragment mówi, że Bóg odpoczął, ponieważ był usatysfakcjonowany. I to zabiera nas z powrotem do Księgi Rodzaju 1,31 „I Bóg widział wszystko, co uczynił, a było to bardzo dobre.” To było idealne dzieło oraz odpoczynek całkowitej satysfakcji. I swoją drogą, nie było już więcej dzieła stworzenia, a na krótki czas nie było dla Boga żadnej innej pracy do wykonania. Bóg nie pracował aż do 3 rozdziału Księgi Rodzaju. Nie minęło dużo czasu, gdy Adam i Ewa upadli i Bóg musiał wrócić do pracy. Jaka była pierwsza rzecz, którą Bóg zrobił? W 3,21 czytamy „I Pan Bóg sporządził dla Adama i jego żony odzienie ze skór i przyodział ich.” I wtedy wygnał ich z ogrodu. Bóg nie poczynił żadnej pracy pomiędzy końcem tworzenia, a upadkiem człowieka. I wraz z upadkiem człowieka, Boża praca rozpoczęła się ponownie. Tak jak mówi 1 rozdział listu do Hebrajczyków, Bóg musiał „podtrzymywać wszystko słowem swojej mocy”, ponieważ stworzenie zaczęło zanikać. A więc, poszedł pracować, aby zachować wszechświat, który stworzył oraz stworzenie, które jest Jego dziełem. Również rozpoczął pracę nad wypełnieniem wszystkich potrzebnych aspektów do zbawienia tego stworzenia. W tych trzech wersetach nie słyszymy niczego o odpoczynku ludzi. Tutaj nie ma nic o odpoczynku człowieka, nic o odpoczynku Adama, ponieważ będąc człowiekiem bez grzechu, idealnym w każdym aspekcie, nie tracił swojej energii podczas wykonywania prostych prac związanych z dbaniem o ogród. Nie ma dla niego potrzeby posiadania dnia odpoczynku. Od czego by odpoczywał? Żyje w raju bez trudu pracy, bez potu, bez zmęczenia i utraty energii. Adamowi nie zostało dane żadne prawo szabatu, absolutnie żadne. Nie ma żadnej informacji o tym dniu, jako dniu uwielbienia. Nic nie jest powiedziane na ten temat. To nie jest nakazem dla nikogo. Jest to odizolowane w całości dla Boga. On zakończył Swoje stworzenie, będąc zadowolonym, zaprzestał tworzenia, co nazwano odpoczynkiem. Przejdźmy do trzeciego czasownika. W wersecie 3 rozdziału 2 Księgi Rodzaju czytamy: „I Bóg błogosławił siódmy dzień.” On zaprojektował ten siódmy dzień jako specjalne upamiętnienie Jego stworzenia oraz jego pierwotnej perfekcji. Bardzo ważne, abyście to zrozumieli. To jest dzień, który ma zostać wyniesiony ponad inne dni jako upamiętnienie Chwały i doskonałości Boga w jego stworzeniu. Każdy siódmy dzień od tej chwili miał być przypomnieniem, że Bóg w sześć dni stworzył idealny Wszechświat. Czy kiedykolwiek zadawaliście sobie pytanie, czemu cały świat używa dat złożonych z siódemek? Ten numer wydaje się dziwny, czyż nie? Z pewnością nie ma żadnego racjonalnego powodu, aby wybrać liczbę 7, a później zaprojektować tygodnie, miesiące i lata tak, aby składały się z siódemek. Jest to dość niewygodny sposób obliczania dat. Mogłoby być prościej dzielić wszystko na dziesiątki. A mimo wszystko, zostało to powszechnie przyjęte na całym świecie. Jest to niezwykłe i zostało zaprojektowane tak, by być niezwykłe, ponieważ każdy siódmy dzień jest przypomnieniem Bożej Mocy i Chwały, wyrażonych we wspaniałości 6-dniowego dzieła stworzenia. Odrzucanie Boga jako Stwórcy, odrzucanie Boga jako Stwórcy w sześć dni, to znieważenie siódmego dnia. Mówienie, że w jakiś sposób Bóg użył tysięcy lat, milionów lat, miliardów lat to znieważenie siódmego dnia. Jest powód, dla którego żyjemy w jednostkach siedmio-dniowych. Człowiek zawsze tak żył, dlatego że każdy siódmy dzień przypomina nam o Bogu Stwórcy, który stworzył cały Wszechświat w 6 dni. W Apokalipsie, w 14 rozdziale od 6 wersetu znajdujemy świadectwo Ewangelii – cóż, nie będę wam tego czytał. Anioły lecą środkiem nieba i zwiastują Ewangelię Wieczną, mówiącą o Bogu jako Stwórcy. To jest wiecznie żywa dobra nowina – Bóg jest Stworzycielem. Każdy siódmy dzień, który mija, powinien być świadectwem o Stworzycielu. Ameryka i świat zachodni, z wieloma wpływami Chrześcijańskimi, pracują 5 dni w tygodniu. Częściowo jest to spowodowane tym, że sobota była dniem do podziwiania piękna Stworzenia. Sobota jest wiecznym świadkiem Boga jako Stworzyciela. A z drugiej strony, niedziela jest wiecznym świadkiem Boga jako Zbawiciela. Porozmawiamy o tym następnym razem. Więc, gdy wrócisz do 2 rozdziału Księgi Rodzaju, nie ma tam wspomnienia o szabacie jako przykazaniu, nie ma mowy o szabacie jako dniu uwielbienia. Następne miejsce, w którym spotykamy słowo „szabat” to rozdział 16 Księgi Wyjścia. Setki lat minęły. Patriarchowie przyszli i odeszli. Żaden z nich, według naszej wiedzy, nie święcił szabatu. To było dla nich wyznaczone, ale nie było im nakazane. Nie było to przykazaniem dla nich, ani Abrahama, Izaaka, Jakuba, Józefa i reszty Bożego ludu. Pierwsze miejsce, w którym szabat jest wymieniony w znaczący sposób, to 16 rozdział Księgi Wyjścia, gdy Bóg karmił ludzi manną z nieba, kiedy to wędrowali przez pustynię. Manna przybywała każdego dnia oprócz dnia szabatu, dzień wcześniej otrzymywali wystarczająco manny, aby nie musieli tego dnia pracować. To daje im pewną zapowiedź tego, co nadchodzi, ponieważ w 20 rozdziale otrzymają 10 Przykazań, a w tych przykazaniach, które właśnie wam przeczytałem, znajdują się nakazy, dane po to, aby ustanowić prawa odnośnie dnia szabatu. To jest pierwszy raz, gdy Bóg daje prawa związane z szabatem. Bardzo ważne jest, by zrozumieć, że szabat nie został ustanowiony dla człowieka w Księdze Rodzaju. Zostało to oficjalnie ustanowione w Księdze Wyjścia, w Prawie Mojżeszowym. Głębsze rozumienie tego zagadnienia pochodzi z 31 rozdziału Księgi Wyjścia. Warto na moment przyjrzeć się temu fragmentowi. Pan przemawia do Mojżesza w wersecie 12, mówi: „Powiedz też synom Izraela: koniecznie macie przestrzegać moich szabatów, bo to jest znak między Mną a wami przez wszystkie wasze pokolenia, abyście wiedzieli, że ja jestem PAN, który uświęca was. Przestrzegajcie więc szabatu, gdyż jest on dla was święty. Kto by go naruszył, poniesie śmierć. Każdy bowiem, kto wykonuje pracę w tym dniu, zostanie wytracony spośród twego ludu. Przez sześć dni będzie się wykonywać pracę, ale siódmy dzień jest szabatem odpoczynku, świętym dla PANA. Ktokolwiek wykona pracę w dniu szabatu, poniesie śmierć. Dlatego synowie Izraela będą przestrzegać szabatu, zachowując szabat przez wszystkie pokolenia jako wieczną ustawę. Jest on wiecznym znakiem między Mną a synami Izraela,” Dlaczego? „bo w sześć dni PAN uczynił niebo i ziemię, a siódmego dnia przestał i odpoczął.” Widzimy tutaj, że szabat jest znakiem. To jest znak. To oznacza, że wskazuje on na coś innego. Można powiedzieć, że jest to symbol. Jest on umiejscowiony w środku lub blisko środka 10 przykazań, ponieważ jest to symbol połączony z Przymierzem Mojżeszowym. Spróbuję pomóc wam to zrozumieć. Gdy Bóg zawarł przymierze z Noem, obiecał Noemu, że nigdy więcej nie zniszczy świata i potwierdził to znakiem. Jaki był znak Przymierza z Noem? Tęcza. Gdy Bóg zawarł przymierze z Abrahamem, to On stworzył to przymierze i zaplanował znak, a znakiem Przymierza Abrahama, udziału w Izraelu – narodzie przymierza, było obrzezanie. Tutaj, w Przymierzu Mojżesza mamy inny znak, i tym razem znakiem jest szabat. To był jedynie znak. Przestrzeganie go z zakłamanym sercem nic nie dawało. W rzeczywistości, Izajasz 1,13 mówi: “Nie składajcie już więcej daremnych ofiar. Kadzidło wzbudza we mnie odrazę; nowiów i szabatów” Prorok Ozeasz ogłasza podobny sąd nad ich obłudnymi szabatami: „I położę kres całej jej radości, jej świętom, jej nowiom, jej szabatom”. Nic nie oznaczało zewnętrzne przestrzeganie tego, bez serca pełnego miłości i oddania Bogu. Ale po co był ten symbol? Po co był ten znak? Dlaczego ten znak? Myślę, że zrozumiecie to lepiej, gdy wam to wyjaśnię. Szabat był przypomnieniem dzieła stworzenia. Szabat miał przypominać ludowi Izraela, że porzucili Raj, że człowiek porzucił Raj. Prawo mówiło im: „Przestrzegajcie tego prawa, a otrzymacie błogosławieństwo”. Bóg wiele razy powtarzał: „Przestrzegaj tego prawa, a otrzymasz błogosławieństwo”, aby pokazać im że sprawiedliwe postępowanie przywracało smak Ogrodu Eden. Sprawiedliwe postępowanie wskazywało również na przyszłość, przyszłe królestwo, gdy Raj zostanie odzyskany. A więc szabat, każdy szabat, podczas gdy oni odpoczywali, przypominał im o idealnym stworzeniu, Bożym Raju zdominowanym przez sprawiedliwość, która została porzucona przez grzech i mogła być odzyskana jedynie przez sprawiedliwość. Bóg wtedy ustanowił 7-dniowy system, nie dla każdego na świecie. W rzeczywistości, tekst mówi, że tylko dla Izraela. Werset 17: „Jest on wiecznym znakiem między mną a synami Izraela.” Każdy siódmy dzień był przypomnieniem, że żyli w upadłym świecie. Każdy siódmy dzień był przypomnieniem, że utracili Raj. I jedyną drogą do odzyskania smaku Raju było posłuszeństwo Bogu, sprawiedliwość. I oni mieli wtedy rozważać to, jak ważne było przestrzeganie 10 Przykazań. Tego siódmego dnia, mieli myśleć nad znaczeniem badania ich życia i patrzeć jak bardzo przeciwstawiają się Prawu Bożemu. Celem tego było rozpoznanie grzechu i przyprowadzenie ich do pokuty. A więc pierwszy siódmy dzień wskazywał na Boga – Stwórcę, ale instytucja szabatu w porządku Mojżeszowym wskazywała na Boga – Dawcę Prawa. Pierwsze spojrzenie miało wywołać wdzięczność Bogu za cud stworzenia. Drugie, sprawić pokutę za porzucenie tego, co sprawiedliwe. A więc, szabat przyjął nowe znaczenie. Tak, dalej jest przypomnieniem o Bogu Stwórcy, ale również przypomina, że to stworzenie, które było początkowo idealne, jest teraz zepsute. Jesteśmy zepsuci, a Królestwo, które stworzył jest splamione grzechem, i my jesteśmy splamieni grzechem, a stworzenie, jak mówi Paweł, jęczy. I my również jęczymy. Znak Przymierza Abrahamowego – obrzezanie, miał wyrażać: „Musisz być czysty. Musisz zostać oczyszczony.” A ten znak szabatu, pośrodku 10 Przykazań, właściwie mówił o tej samej rzeczy. Musicie zrozumieć, że porzuciliście raj i jedyny sposób, by go odzyskać to bycie sprawiedliwym. Oczywiście, nie byli w stanie przestrzegać Prawa, ale miało ich to przywieść do pokuty i błagania Boga o miłosierdzie dla nich, grzeszników. Widzimy, że było to unikalne dla ludu Izraela. I tak jak dzisiaj wspomniałem, gdy Jezus przyszedł, wszystko się zmieniło. Pamiętacie, że dzisiejszego poranka powiedziałem wam, że to co On zrobił, to nie było oczyszczenie świątyni, ale zniesienie świątyni? On nie chciał tylko wyeliminować złych kapłanów i zachować dobrych kapłanów. On zniósł urząd kapłana. On nie tylko chciał oczyścić ludzki stosunek do składania ofiar, ale obalił system ofiarniczy, ponieważ przyniósł koniec Judaizmowi, z wszystkimi jego ceremoniami, rytuałami, ofiarami, zewnętrznymi oznakami, świątynią, Świętym Świętych oraz wszystkim innym, również z szabatem. Przestrzeganie szabatu odeszło razem z wszystkim, co należało do Judaizmu. Zaczynamy to rozumieć poprzez obserwowanie jak Jezus traktował szabat. Jaki Jezus miał stosunek do szabatu? Mówiłem już o tym – absolutnie jakikolwiek chciał mieć. On, jak wiemy, jest pośrednikiem Nowego Przymierza, lepszego przymierza. Ważne, aby zauważyć że tak samo jak zniósł system ofiarniczy, tak samo zniósł system szabatni. Przypomnijcie sobie, że przyjrzeliśmy się temu szczegółowo w Ewangelii Marka, ale zobaczmy kilka innych fragmentów, ponieważ to jest serce naszego dzisiejszego nauczania. Zobaczcie werset 1 rozdziału 12 Ewangelii Mateusza: „W tym czasie Jezus przechodził w szabat wśród zbóż, a jego uczniowie byli głodni i zaczęli zrywać kłosy i jeść.” Swoją drogą, nie było żadnego Prawa Starego Przymierza, które by im tego zakazywało. W rzeczywistości, to było dozwolone ale Żydzi dodali ogromną ilość ograniczeń do Starego Przymierza. „Kiedy faryzeusze to zobaczyli, powiedzieli mu: Oto twoi uczniowie robią to, czego nie wolno robić w szabat”. Jezus Chrystus odpowiedział im: “Czy nie czytaliście, co zrobił Dawid?” Myślicie, że to złe? „Gdy był głodny, on i ci, którzy z nim byli? Jak wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne, których nie wolno było jeść jemu ani tym, którzy z nim byli, tylko samym kapłanom?” Powiem wam coś jeszcze gorszego. Dawid i jego ludzie zjedli chleby pokładne. „Albo czy nie czytaliście w prawie, że w szabat kapłani w świątyni naruszają szabat, a są bez winy?” Wy wszyscy robicie wielki problem z niepracowania w szabat. I zgadnijcie co? Podczas gdy wy nie pracujecie, wszyscy kapłani pracują, zanosząc wszystkie dary i wszystkie ofiary. To przypomina nam, że to prawo nie jest moralne, a symboliczne, tak więc Jezus zamiast przyjęcia ich zarzutu przekroczenia szabatu, wskazuje na inne naruszenia szabatu. W wersecie 8 mówi: „Syn Człowieczy bowiem jest też Panem szabatu.” On może zrobić cokolwiek zechce z szabatem. Może go ustanowić. Może wydawać polecenia dotyczące ograniczeń. On może wymagać śmierci za przekroczenie tych przykazań, tak jak Prawo Mojżeszowe, lub może je całkowicie znieść. Może je unieważnić. Może je anulować. Widzimy przemianę, która ma miejsce w Nowym Przymierzu; gdy Jezus się pojawia wszystko co jest częścią systemu Judaizmu, zmierza ku końcowi. Spójrzmy na 14 rozdział Ewangelii Łukasza. W wersecie 1 czytamy: „Stało się tak, że gdy Jezus wszedł w szabat do domu pewnego przywódcy faryzeuszy, aby jeść chleb, oni go obserwowali. A oto był przed nim pewien człowiek chory na puchlinę. Wtedy Jezus zapytał znawców prawa i faryzeuszy: Czy wolno uzdrawiać w szabat? Lecz oni milczeli. On zaś ujął go, uzdrowił i odprawił. I powiedział im: Któż z was, jeśli jego osioł albo wół wpadnie do studni, nie wyciągnie go natychmiast w dzień szabatu? I nie mogli mu na to odpowiedzieć.” Myśleli, że uzdrowienie kogoś było naruszeniem szabatu. Wydaje się, że Jezus celowo wybrał szabat na dzień uzdrowienia, ponieważ to uderzało w ten symbol. Jezus ogłasza zakończenie szabatu. Swoją drogą uzdrowienie nie było naruszeniem prawa szabatu. Stare Przymierze tego nie mówi, ale wtedy uzdrowienie nie miało miejsca. W 2 rozdziale Ewangelii Marka, w miejscu w którym rozpoczęliśmy niedawno przyglądanie się temu zagadnieniu, Jezus przechodzi przez pole zbóż w szabat. Jego uczniowie zaczęli po drodze zbierać kłosy. Tą samą relację znajdujemy w Ewangelii Mateusza. Faryzeusze mówili do niego: „Spójrz, czemu oni robią w szabat to, czego nie wolno robić?” Wtedy On przedstawia im sytuację z Królem Dawidem i przechodzi do wersetu 27 rozdziału 2 Ewangelii Marka: „Szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Dlatego Syn Człowieczy jest też Panem szabatu.” Bóg zaprojektował szabat, aby był błogosławieństwem, aby przynosił odpoczynek, aby był dniem, w którym podziękujesz Bogu za Jego stworzenie oraz przypomnisz sobie, że raj został utracony. Był on dniem dla okazania wdzięczności za stworzenie, dniem do pokuty i szukania przebaczenia. Było to w samym środku prawa, ponieważ oni w swoim życiu naruszali prawo – jeśli nie aktywnie, to w ich sercach. Tak jak Jezus powiedział podczas kazania na górze – jeśli uczynisz te rzeczy w swoim sercu, to tak jakbyś prawdziwie popełnił te grzechy, a więc Pan dał szabat jako błogosławieństwo dla człowieka, aby dać mu odpocząć od jego pracy, aby dać posmak Edenu, w którym przed upadkiem nie było zmęczenia, aby dać mu okazję podziękować Bogu za stworzenie i zbadać swoje życie w porównaniu z prawem i widząc u siebie grzech, szukać przebaczenia i litości, które prowadzą do radości, pokoju i zbawienia. Powtarzam – On jest Panem szabatu. Jest większy niż szabat. Szabat będzie tym, czymkolwiek On pragnie by był, czymkolwiek on zaplanuje by był, niczym więcej i niczym mniej. To prawo nie jest moralne. Nie było ono nawet dane przed czasem Mojżesza i zostało uchylone za czasów Chrystusa. Przejdźmy do 5 rozdziału Ewangelii Jana. Sprzeciw wobec Jezusa jeszcze nie był taki widoczny, ale to uzdrowienie go ujawniło. Widzimy u Żydów uroczystość. Nie wiemy jaką dokładnie, ale możemy nazwać ją świętem lub uroczystością szabatnią. „A jest w Jerozolimie przy Owczej Bramie sadzawka, zwana po hebrajsku Betesda, mająca pięć ganków.” Następnie: „Leżało w nich mnóstwo niedołężnych, ślepych, chromych i wychudłych, którzy czekali na poruszenie wody.” Niektórzy dyskutują na temat autentyczności tego fragmentu. „Anioł bowiem co pewien czas zstępował do sadzawki” i tak dalej. Część wersetu 3 i werset 4 mogły być dodane później. Dlatego są zaznaczone w specjalny sposób, ale w wersecie 5 wracamy do pewnego, oryginalnego tekstu: „A był tam pewien człowiek, który przez 38 lat był złożony chorobą. Gdy Jezus zobaczył go leżącego i poznał, że już długi czas choruje, zapytał: Chcesz być zdrowy? Chory mu odpowiedział: Panie, nie mam człowieka, który wniósłby mnie do sadzawki, gdy woda zostaje poruszona. Lecz gdy ja idę, inny wchodzi przede mną.” Był to prawdopodobnie swego rodzaju przesąd, że pierwsza osoba w poruszonej wodzie, zostanie uzdrowiona. „Jezus mu powiedział: Wstań, weź swoje posłanie i chodź.” Bardzo lekka słomiana mata mogła być zwinięta pod ramię. „I natychmiast człowiek ten odzyskał zdrowie” – werset 9 – „wziął swoje posłanie i chodził.” Tutaj zaczyna się tarcie: „A tego dnia był szabat.” Prawo Starego Testamentu nie zakazywało chodzenia, ani noszenia własnego posłania z jednego miejsca do drugiego; jednak tradycja rabinistyczna sformułowała, jak niektórzy uważają, prawie 40 różnych zakazanych aktywności. Można je znaleźć w Misznie – jedną z nich było noszenie swojego posłania; a więc Jezus sprawił że chory naruszył szabat. Nie musiał uzdrawiać człowieka w szabat. Nie musiał kazać mu zrobić czegoś, co naruszało ich przekonania na temat szabatu; ale to zrobił i zrobił to celowo. Werset 15 mówi: „Wtedy człowiek ten odszedł i powiedział Żydom, że to Jezus go uzdrowił. I dlatego Żydzi prześladowali Jezusa i szukali sposobności, aby go zabić, bo uczynił to w szabat.” Jezus nigdy nie naruszyłby 10 Przykazań. Jezus nigdy nie naruszyłby Prawa Bożego. On jest święty, nieskalany, oddzielony od grzeszników; ale Jezus czynił w szabat cokolwiek chciał i robił to tak, aby przywódcy ludu to widzieli, ponieważ było to częścią obalania całego ich systemu. W wersecie 17, idzie jeszcze dalej i broni tego, co zrobił mówiąc: „Mój ojciec działa aż dotąd i ja działam.” Wow. To jest oświadczenie, że jest Bogiem. Mój Ojciec i Ja czynimy nasze dzieło przed waszymi oczami. My działamy. Werset 18: „Dlatego Żydzi tym bardziej usiłowali go zabić, bo nie tylko łamał szabat, ale mówił, że Bóg jest jego Ojcem, czyniąc się równym Bogu.” On nazywał siebie, a raczej powinienem powiedzieć, że nazywał Boga Ojca Swoim Ojcem, i był zaangażowany w czynności, które naruszały prawo szabatnie. Faryzeusze oskarżyli Jezusa o łamanie prawa szabatu, uważanie się za równego Bogu. To poprowadziło ich do zabicia Go. Jezus nigdy nie próbował dostosować swoich działań do prawa szabatu Starego Przymierza. On ustanowił Swój własny autorytet jako jedno z Bogiem i jako Pan Szabatu. Faryzeusze ściśle przestrzegali szabatu. Podążali za Starym Przymierzem i ich własnymi obostrzeniami. Pomimo tego, całkowicie zatracili sens przestrzegania szabatu. Nie mieli wytchnienia od ich nieskończonych wysiłków na rzecz zbawienia. Nie przeszli prawdziwej i szczerej pokuty. Prawa szabatu były jedynie cieniem nadziei, cotygodniowym przypomnieniem o raju, który miał zostać odzyskany, poprzez środki sprawiedliwości. Mogli mieć odpocznienie od niekończących trudów i strasznego brzemienia – zabiegania o zbawienie; dopiero gdy Jezus przyszedł, przyniósł odpocznienie, prawdziwe odpocznienie. Dziecko Boże jest teraz nową osobą. W Nowym Przymierzu jesteśmy uleczeni, obmyci, odnalezieni i zaakceptowani. Weszliśmy do odpoczynku z nikim innym jak naszym Stwórcą we Własnej Osobie. Została nam dana sprawiedliwość. Rozkoszujemy się tym darem. Zaprzestajemy wszelkich starań, aby zyskać zbawienie. Jezus dosłownie zniósł szabat. Co w takim razie z resztą Nowego Testamentu? Co Nowy Testament przekazuje Kościołowi w temacie szabatu? Spójrzmy na 3 rozdział listu do Hebrajczyków. Jest jeszcze wiele do powiedzenia w tym temacie. Staram się przekazać wam to, co najważniejsze. Następnym razem przyjrzymy się Dniu Pańskiemu, Niedzieli, i temu jak on wpasowuje się w Boży plan. Jest kilka jednoznacznych fragmentów. Werset 7 rozdziału 3 listu do Hebrajczyków jest dobrym miejscem, by zacząć. „Dlatego, jak mówi Duch Święty: Dzisiaj, jeśli usłyszycie jego głos; Nie zatwardzajcie waszych serc jak podczas rozdrażnienia, w dniu próby na pustyni; Gdzie mnie wystawiali na próbę wasi ojcowie i doświadczali, i oglądali moje dzieła przez 40 lat. Dlatego się rozgniewałem na to pokolenie i powiedziałem: Oni zawsze błądzą sercem i nie poznali moich dróg; Toteż przysiągłem w moim gniewie, że nie wejdą do mojego odpoczynku.” Boże, prawdziwe odpocznienie nie przyszło przez Jozuego. Boże, prawdziwe odpocznienie nie przyszło przez Mojżesza. Boże, prawdziwe odpocznienie przychodzi tylko przez Jezusa Chrystusa. Jozue wprowadził naród Izraela do ziemi ich obiecanego odpoczynku, ale nie było to nic więcej niż tymczasowy, ziemski odpoczynek, jedynie cień ostatecznego, niebiańskiego odpoczynku. Mojego odpoczynku. To jest obietnica zbawienia, które Bóg daje tym, którzy pokładają w Nim ufność. Werset 12 rozdziału 3 listu do Hebrajczyków: „Uważajcie, bracia, żeby nie było czasem w kimś z was przewrotnego serca niewiary, które by odstępowało od Boga żywego; Lecz zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia, dopóki nazywa się 'Dzisiaj’, aby nikt z was nie popadł w zatwardziałość przez oszustwo grzechu. Staliśmy się bowiem uczestnikami Chrystusa, jeśli tylko nasze pierwotne przeświadczenie aż do końca niewzruszenie zachowamy. Dopóki jest powiedziane: Dzisiaj, jeśli usłyszycie jego głos, nie zatwardzajcie waszych serc jak w dniu rozdrażnienia. Niektórzy bowiem, usłyszawszy, rozdrażnili Pana, ale nie wszyscy z tych, którzy wyszli z Egiptu pod wodzą Mojżesza.” Całe pokolenie wymarło na pustyni. „A na kogo gniewał się przez 40 lat? Czy nie na tych, którzy zgrzeszyli, a których ciała legły na pustyni? A którym przysiągł, że nie wejdą do jego odpoczynku, jeśli nie tym, którzy byli nieposłuszni? Widzimy więc, że nie mogli wejść z powodu niewiary.” Rodzaj odpoczynku, który jest ważny dla nas, to odpoczynek zbawienia, który przychodzi przez wiarę w Boga. Niewiara powoduje utratę odpoczynku. Odpoczynek, o który chodzi autorom Nowego Testamentu, na który nacisk jest położony w liście do Hebrajczyków, który jest bardzo żydowskim listem, nie polega na przestrzeganiu szabatu, ale na duchowym, zbawiennym odpoczynku. Spójrzmy na werset 1 rozdziału 4 listu do Hebrajczyków: „Bójmy się więc, gdy jeszcze trwa obietnica wejścia do jego odpoczynku, aby czasem się nie okazało, że ktoś z was jej nie osiągnął.” Odpoczynek, o którym mówi Nowy Testament, nie jest dniem tygodnia, jest zbawieniem. „I nam bowiem głoszono ewangelię jak i tamtym. Lecz tamtym nie pomogło słowo, które słyszeli, gdyż nie było powiązane z wiarą tych, którzy je słyszeli. Bo do odpoczynku wchodzimy my, którzy uwierzyliśmy” Nie ma w Nowym Testamencie przykazania, aby przestrzegać szabat. Wszystkie 10 przykazań jest powtórzone w Nowym Testamencie wiele razy, oprócz czwartego przykazania. Nie jest ono nigdy powtórzone w Nowym Testamencie, ani razu. Pośrodku prawa moralnego był to znak i symbol, który miał prowadzić ludzi do odpoczynku i upamiętania, lecz w Nowym Testamencie nie znajdujemy ani jednego powtórzenia tego przykazania. Odpocznienie, o którym naucza Nowy Testament to odpocznienie, które przychodzi do duszy z słuchania i wiary w głoszoną dobrą nowinę. To jest odpocznienie, które proponuje Nowy Testament. Werset 9 mówi: „A tak zostaje jeszcze odpoczynek dla ludu Bożego. Kto bowiem wszedł do jego odpoczynku, on także odpoczął od swoich czynów, tak jak Bóg od swoich.” To jest niesamowite. Co to oznacza? Są tylko dwie możliwe koncepcje dotyczące sposobu wejścia do nieba. Zapracowujesz sobie na wejście lub jest to dar. Żydzi chcieli na to zapracować, jednak gdy wejdziesz do odpoczynku łaski i wiary, własne wysiłki się kończą. W dniu, w którym przyszedłeś do Chrystusa, przestałeś starać się zdobyć zbawienie, tak? Wszedłeś do wiecznego odpoczynku. Jest to wspaniały akcent Nowego Testamentu. Mojżeszowy szabat – symbol i znak był jedynie słabym odbiciem prawdziwego odpoczynku. Spójrzmy na moment na 14 rozdział listu do Rzymian. Ponieważ to prawda, że odpoczynek do którego wzywa Nowy Testament, to odpoczynek duchowy, odpoczynek zbawienia od uczynkowego podejścia do sprawiedliwości, już nic nie możesz zyskać z szabatu. Posłuchajcie 5 wersetu z 14 rozdziału listu do Rzymian: „Jeden bowiem czyni różnicę między dniem a dniem, a drugi każdy dzień ocenia jednakowo. Każdy niech będzie dobrze upewniony w swoim zamyśle. Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega.” Byli tam Żydzi, którzy przyjęli wiarę w Chrystusa i mieli spory problem z porzuceniem szabatu. To było w nich mocno zakorzenione. Uważali, że cały czas byli posłuszni Panu, przez zachowywanie prawa szabatu Starego Przymierza. Przestrzegali go dla Pana. „Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega, a kto nie przestrzega dnia, dla Pana nie przestrzega. Kto je, ” – przestrzegając praw dotyczących pokarmu – „dla Pana je, bo dziękuje Bogu, a kto nie je, dla Pana nie je i dziękuje Bogu.” Innymi słowy, tak jak mówi werset 5, każda osoba jest w pełni przekonana, we własnym umyśle, że robi to, co słuszne. To naprawdę nie ma znaczenia. Werset 8 mówi: „Bo jeśli żyjemy, dla Pana żyjemy, jeśli umieramy, dla Pana umieramy. Dlatego czy żyjemy, czy umieramy, należymy do Pana.” Nie róbcie problemu z szabatu. Tak jak mówi werset 2 rozdziału 14 listu do Rzymian, niektórzy ludzie przejmują się prawami związanymi z pokarmem. Niektórzy ludzie przejmują się przestrzeganiem szabatu. Te rzeczy są częścią przemijającego układu i w innym miejscu Nowego Testamentu znajdujemy instrukcję, aby pozwolić tym ludziom rozwinąć ich rozumienie wolności na podstawie tych nakazów. Nie zmuszajmy ich przeciwko ich sumieniu. Żydowscy wierzący nadal czuli powinność przestrzegania prawa szabatu i praw dotyczących pokarmu. Niech to robią, zanim dojdą do pełni ich wolności. Warto zauważyć, że nie ma tu żadnego nakazu, aby to robić. To byłoby idealne miejsce, aby rzec: „Ci z was, którzy tego nie robią, niech się opamiętają.” To nie ma miejsca. W 9 wersecie 4 rozdziału listu do Galacjan czytamy: „Ale teraz, gdy poznaliście Boga, a raczej gdy zostaliście przez Boga poznani, jakże możecie ponownie wracać do słabych i nędznych żywiołów, którym ponownie chcecie służyć? Zachowujecie dni i miesiące, pory i lata. Boję się o was, czy przypadkiem na próżno nie trudziłem się nad wami.” Nie macie obowiązku powracania do przepisów dotyczących świąt i szabatów porządku Mojżeszowego. Przejdźmy do 2 rozdziału listu do Kolosan. To jest, być może, najbardziej definitywny fragment, ponieważ łączy dwa znaki, znak Przymierza Abrahamowego – obrzezanie oraz znak Przymierza Mojżeszowego – szabat. Jak wiemy, obrzezanie zostało całkowicie zlikwidowane w Nowym Przymierzu, całkowicie porzucone. Werset 2 z rozdziału 5 listu do Galacjan mówi: „Jeśli dacie się obrzezać, Chrystus na nic wam się nie przyda.” Jeśli dacie się obrzezać, Chrystus na nic wam się nie przyda. Ono nie ma żadnego znaczenia. „Bo w Chrystusie ani obrzezanie nic nie znaczy, ani nieobrzezanie, ale wiara, która działa przez miłość.” Powróćmy do 2 rozdziału listu do Kolosan, a dokładnie 11 wersetu: „W nim też zostaliście obrzezani obrzezaniem nie ręką uczynionym, lecz obrzezaniem Chrystusa, przez zrzucenie grzesznego ciała doczesnego;” Mieliście o wiele poważniejszy zabieg, i był on wewnętrzny. Byliście „Pogrzebani z nim w chrzcie, w którym też razem z nim zostaliście wskrzeszeni przez wiarę, która jest działaniem Boga, który go wskrzesił z martwych. I was, gdy byliście umarłymi w grzechach i w nie obrzezaniu waszego ciała, razem z nim ożywił, przebaczając wam wszystkie grzechy.” Odłóżmy na bok obrzezanie. Jeśli trzymacie się obrzezania, czynicie Chrystusa nieużytecznym. Znak Przymierza Abrahamowego przeminął. To Przymierze przemija, ponieważ ono nie przynosi zbawienia. W wersecie 16 czytamy: „Niech więc nikt was nie osądza z powodu jedzenia lub picia, co do święta, nowiu, księżyca lub szabatów. Są to cienie rzeczy przyszłych, ciało zaś jest Chrystusa.” Nie pozwól nikomu osądzać cię co do szabatu. To odnosi się do cotygodniowego szabatu, ponieważ inne szabaty świąteczne są pod hasłem „święta, nowiu księżyca”. Nie pozwól nikomu osądzać cię co do szabatu. To była część systemu, który zawierał świątynię, specjalnych kapłanów, ofiary. To przeminęło. To były jedynie cienie, nie prawdziwy sens. To jedynie wskazywało na fakt, że Bóg był Stworzycielem, że raj został utracony, że wpadłeś pod przerażający osąd prawa i potrzebowałeś pokutować oraz przyjść do Boga, zapragnąć sprawiedliwości, miłosierdzia i łaski od Niego; lecz to tego nie zapewniało. To jest zapewnione w Jezusie Chrystusie. Paweł mówi, że już więcej nie potrzebujesz cieni, ponieważ masz prawdziwy sens. Masz odpocznienie, prawdziwe odpocznienie. Można by o tym powiedzieć jeszcze więcej. Na koniec kilka ostatnich myśli i pozwolimy wam iść. Nie ma ani jednego przykazania w Nowym Testamencie, aby zachowywać szabat. Wszystkie 10 Przykazań jest powtórzone w Nowym Testamencie, oprócz czwartego – o szabacie. Nie jest nigdy cytowane w Nowym Testamencie. Nie ma żadnych regulacji czy praw szabatu w żadnym miejscu Nowego Przymierza. Nie ma żadnej instrukcji dotyczącej zachowania w szabat w żadnym miejscu Nowego Testamentu. W 15 rozdziale Dziejów, gdy Sobór Jerozolimski zadecydował co będzie się wymagać od wierzących z pogan, nie ustalili by wymagać od nich przestrzegania szabatu. Apostołowie nigdy nie nakazali nikomu przestrzegania szabatu. Nigdy nie karali nikogo za nieprzestrzeganie szabatu. Nigdy nie ostrzegali wierzących przed naruszeniem szabatu. Nigdy nie zachęcali wierzących do przestrzegania szabatu. Już go nie ma, z jednym wyjątkiem. Możemy wrócić do pierwotnego 2 rozdziału Księgi Rodzaju i przypomnieć sobie, że każdy siódmy dzień, który mija, jest okazją dla nas, aby uznać wielkość naszego Stwórcy. Możemy błogosławić ten dzień poprzez wspominanie Boga jako Stwórcę, i po tym dniu nadchodzi pierwszy dzień tygodnia, podczas którego wspominamy Boga jako Zbawiciela – ale o tym porozmawiamy za tydzień. Nie święcimy szabatu w sensie Mojżeszowym, ponieważ było to posługiwanie śmierci; ale możemy święcić szabat w sensie Księgi Rodzaju, gdy wychwalamy Boga jako Stwórcę i później, pierwszego dnia, wychwalamy Boga jako Zbawiciela. Następnej niedzieli, chciałbym po tym przeglądzie przejść do tego, jak postrzegamy Niedzielę. Czy jest w tym dniu coś ważnego? Czy jest w nim coś unikalnego, coś specjalnego? Co na to mówi Pismo? Myślę, że będzie dla was dobre, aby dowiedzieć się co Pan chce, abyśmy o tym wiedzieli i jak się do tego ustosunkować – to wszystko następnym razem. Ojcze, dziękujemy Ci za ten wspaniały dzień. Dziękujemy Ci za niezmienność Twojej Prawdy. Dziękujemy Ci za Słowo, które otwiera nasze rozumienie wszystkich rzeczy. Jesteśmy nieskończenie poruszeni chwalebną Prawdą Pisma, która przychodzi do nas jako czysta i bezbłędna. Dziękujemy Ci, że jesteśmy poza cieniami, znakami i symbolami. Żyjemy w rzeczywistości odpocznienia. Na zawsze odpoczęliśmy od uczynków sprawiedliwości i starań o samo-zbawienie. Weszliśmy do odpoczynku Ewangelii. Już teraz, zakosztowaliśmy raju, w tym odpocznieniu, i pewnego dnia wejdziemy do tej chwały niebiańskiego raju; ale Ty dałeś nam jej posmak już teraz. Każdy dzień jest dla nas szabatem, ponieważ każdego dnia odpoczywamy w dokonanym dziele Jezusa Chrystusa. Jemu oddajemy całą chwałę. Amen. Related Posts
dziękuję ci za dar chrztu *znak krzyża* Ojcze nasz, któryś jest w niebie: święć się imię Twoje, przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego. daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw od
PIOTR SZWEDA MS Modlitewnik do Miłosierdzia BożegoJezu, ufam Tobie ISBN: 978-83-60703-44-1 wyd.: Wydawnictwo SALWATOR 2007 Modlitwy dziękczynne O Panie, Miłości moja, dziękuję Ci za dzień dzisiejszy, żeś mi pozwolił czerpać ze zdroju niezgłębionego miłosierdzia swego skarby łask. O Jezu, nie tylko w dniu dzisiejszym, ale w każdym momencie czerpię z niezgłębionego miłosierdzia Twego wszystko, czegokolwiek dusza i ciało zapragnąć może (Dz. 1178). O Jezu, Boże wiekuisty, dziękuję Ci za niezliczone łaski i dobrodziejstwa Twoje. Niech każde uderzenie serca mojego będzie nowym hymnem dziękczynienia ku Tobie, Boże. Każda kropla krwi mojej niech krąży dla Ciebie, Panie; dusza moja - to jeden hymn uwielbienia miłosierdzia Twego. Kocham Cię, Boże, dla Ciebie samego (Dz. 1794). Dziękuję Ci, Boże, za wszystkie łaski, Którymi mnie nieustannie obsypujesz, Które mi świecą jak słońca blaski, A przez nie drogę pewną mi pokazujesz. Dzięki Ci, Boże, żeś mnie stworzył, Żeś mnie powołał do bytu z nicości, I swe Boskie piętna w nią włożył, A czynisz to jedynie z miłości. Dzięki Ci, Boże, za chrzest święty, Który mnie wszczepił w rodzinę Bożą, Jest to dar łaski wielki i niepojęty, Który nam dusze przeobraża. Dzięki Ci, Panie, za spowiedź świętą, Za to źródło wielkiego miłosierdzia, Które jest niewyczerpane, Za tę krynicę łask niepojętą, W której dusze bieleją grzechem zmazane. Dziękuję Ci, Jezu, za świętą Komunię, W której sam siebie dajesz nam. Czuję, jak Twe Serce w mej piersi bije, Jak życie Boże rozwijasz we mnie sam. Dziękuję Ci, Duchu Święty, za bierzmowania sakrament, Który mnie pasuje na rycerza Twego I daje duszy moc na każdy moment, I strzeże mnie od złego. Dziękuję Ci, Boże, za łaskę powołania Do wyłącznej służby Twojej. Dając mi możność wyłącznego Ciebie kochania - Wielki to zaszczyt dla duszy mojej. Dziękuję Ci, Panie, za śluby wieczyste, Za ten związek czystej miłości, Żeś raczył złączyć z moim swe Serce czyste, I zjednoczyłeś me serce ze swoim związkiem nieskazitelności. Dziękuję Ci, Panie, za sakrament namaszczenia, Który mnie umacniać będzie w ostatniej chwili Do walki i pomoże do zbawienia, I da siły duszy, byśmy się wiecznie weselili. Dzięki Ci, Boże, za wszystkie natchnienia, Którymi dobroć Twoja mnie obsypuje, Za te wewnętrzne duszy oświecenia, Co się wypowiedzieć nie da, lecz serce to czuje. Dzięki Ci, Trójco Święta, za ten ogrom łask, Którymi mnie nieustannie obsypywałeś przez życie całe, Wdzięczność ma spotęguje się, kiedy zawita wieczny brzask, Kiedy po raz pierwszy zanucę na Twoją chwałę (Dz. 1286). O mój Panie, rozpamiętując wszystkie dobrodziejstwa przy Najświętszym Sercu Twoim, odczułam potrzebę szczególnej wdzięczności za tyle łask i dobrodziejstw Bożych. Pragnę się pogrążyć w dziękczynieniu przed majestatem Bożym, przez siedem dni i siedem nocy trwać w modlitwie dziękczynnej; chociaż na zewnątrz spełniać będę wszystkie obowiązki swoje, jednak duch mój ustawicznie będzie przed Panem i wszystkie ćwiczenia będą przesiąknięte duchem dziękczynnym. Wieczorem - pół godziny, klęcząc, sam na sam z Panem we własnej celi; [w] nocy - ilekroć się obudzę, tyle razy pogrążę się w modlitwie dziękczynnej. W ten sposób chcę choć w cząstce wynagrodzić za wielkość dobrodziejstw Bożych (Dz. 1367). O Jezu, widzę tyle piękna wokoło rozsianego, za które nieustannie składam Ci dziękczynienie; ale spostrzegam, że niektóre dusze są jak kamienie, zawsze zimne i nieczułe. Nawet cuda ich niewiele wzruszają, mają wzrok spuszczony na stopy swoje i tak nic nie widzą prócz siebie. Otoczyłeś mnie w życiu swą opieką czułą i serdeczną, więcej niżeli pojąć mogę, bo dopiero zrozumiem Twą dobroć w całej pełni, jak spadną zasłony. Pragnę, aby życie moje całe było jednym dziękczynieniem dla Ciebie, Boże (Dz. 1284-1285). Już z góry dziękuję Ci, o Panie, za wszystko, co mi ześle Twoja dobroć. Dziękuję Ci za kielich cierpień, z którego codziennie pić będę. Nie zmniejszaj goryczy jego, o Panie, ale wzmocnij usta moje, abym pijąc gorycz, umiała być uśmiechnięta z miłości ku Tobie, Mistrzu mój. Dziękuję Ci za wszystkie pociechy i łaski, których wyliczyć nie jestem zdolna, które spływają codziennie na mnie, jak rosa poranna, cichutko, niepostrzeżenie, że ich żadne oko stworzeń ciekawych nie dostrzega - o których wiesz tylko Ty i ja, Panie. Za to wszystko już dziś dzięki Ci składam, bo może w chwili, w której mi podasz kielich, serce moje na dziękczynienie nie będzie zdolne. Otóż dziś z miłującą wolą poddaję się zupełnie świętej woli Twojej, o Panie, i najmędrszym wyrokom Twoim, które są zawsze dla mnie najmiłościwsze i pełne miłosierdzia, choć ich nieraz nie rozumiem ani przeniknąć nie mogę. Mistrzu mój, oto oddaję Ci całkowicie ster mej duszy, prowadź ją sam według swych Boskich upodobań. Zamykam się w litościwym Sercu Twoim, które jest morzem niezgłębionego miłosierdzia (Dz. 1449-1450). O Boże, jakżeś dobry, jak wielkie jest miłosierdzie Twoje, nawiedzasz mnie tak wielkimi łaskami - mnie, proch najnędzniejszy, jakim jestem. Padając na twarz u stóp Twoich, o Panie, wyznaję w szczerości serca, że niczym sobie nie zasłużyłam choćby na najmniejszą łaskę Twoją, a że mi się tak hojnie udzielasz, jest to niepojęta dobroć Twoja, dlatego serce moje, im większych doznaje łask - pogrąża się w głębszej pokorze (Dz. 1661). O Jezu, Boże wiekuisty, dziękuję Ci za niezliczone łaski i dobrodziejstwa Twoje. Niech każde uderzenie serca mojego będzie nowym hymnem dziękczynienia ku Tobie, Boże. Każda kropla krwi mojej niech krąży dla Ciebie, Panie; dusza moja - to jeden hymn uwielbienia miłosierdzia Twego. Kocham Cię, Boże, dla Ciebie samego (Dz. 1794). opr. aw/aw
Ułóż modlitwę w której podziękujesz Jezusowi za zaproszenie nas do nieba 2014-03-23 17:33:52; Ułóż modlitwę w której podziękujesz Bogu za dar zbawienia. 2013-11-05 13:58:20; Ułóż modlitwę w której podziękujesz za dar ducha świętego. 2011-10-02 21:57:52; Polecenie: Ułóż modlitwę dziękczynną za dar chrztu św 2009-09-04
Dziś Niedziela Słowa Bożego. To dobry moment, by sięgnąć po Pismo Święte. Sama Biblia zachęca: do lektury słowami z Ewangelii: „Błogosławieni, którzy słuchają słowa Bożego” (Łk 11,28b) Jak zorganizować sobie spotkanie ze Słowem? Oto inspiracja na bazie propozycji przygotowanej przez o. prof. Waldemara Linke, biblistę z zakonu pasjonistów i opracowanej przez Bractwo Słowa Bożego. Przygotowanie spotkania z Pismem Świętym Przed spotkaniem przygotuj Pismo Święte – to, z którego najczęściej korzystasz, albo po prostu to, które masz pod ręką (może też być w wersji cyfrowej). Poza Biblią przygotuj notes i coś do pisania. Swoje spotkanie ze słowem zacznij od modlitwy – może to być na przykład „Ojcze nasz”. Poniższy tekst pomoże Ci uświadomić sobie, czym jest Pismo Święte: Pismo Święte jest darem Boga danym tak poszczególnym osobom, jak i całej wspólnocie wierzących, jak i całej ludzkości. Jest to bardzo osobisty i czuły list kochającego Boga do tych, których zaprosił On do wspólnoty ze sobą w doczesności i w wieczności. Ten dar przyjmujemy, gdy w słowach Pisma Świętego szukamy Jego głosu oraz gdy tymi słowami zwracamy się do Boga, by wielbić Go, błagać i głosić jego chwałę w taki sposób, jakiego On sam chce nas nauczyć. Modlić się z Pismem Świętym i jego słowami możemy w liturgii świętej (Msza Święta, obrzędy innych sakramentów i liturgia godzin), na spotkaniach, podczas których zbieramy się w imię Chrystusa oraz w zaciszu izdebki swego serca i domu. Każda z tych form ma swą specyfikę, żadna nie wyklucza pozostałych, a wręcz przeciwnie – wspiera je i czyni bardziej skutecznymi. By owocniej korzystać z obficie zastawionego stołu słowa Bożego w liturgii, musimy zdobyć się na wytrwały wysiłek studiowania i medytowania Bożych pism. Aby osobiste studium i medytacja były owocniejszymi, warto korzystać z form wspólnotowych, by uczyć się od innych, dzielić się własnymi doświadczeniami i wiedzą, zachęcać się wzajemnie do wytrwałości. Niech ten duch nam towarzyszy w czasie tego spotkania, a Duch Święty wypełnia nasze serca miłością Bożą. Odczytanie fragmentu z Pisma Świętego Oto fragment Pisma Świętego, który Bractwo Słowa Bożego proponuje do dzisiejszej medytacji. To część jedenastego rozdziału Ewangelii według św. Łukasza. Jeśli możesz, przeczytaj je na głos, powoli i bez pośpiechu. Gdy On to mówił, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: «Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś». Lecz On rzekł: «Owszem, ale przecież błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je». A gdy tłumy się gromadziły, zaczął mówić: «To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona przybyła z krańców ziemi słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz. Nikt nie zapala światła i nie stawia go w ukryciu ani pod korcem, lecz na świeczniku, aby jego blask widzieli ci, którzy wchodzą. Światłem ciała jest twoje oko. Jeśli twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. Lecz jeśli jest chore, ciało twoje będzie również w ciemności. Patrz więc, żeby światło, które jest w tobie, nie było ciemnością. Jeśli zatem całe twoje ciało będzie w świetle, nie mając w sobie nic ciemnego, całe będzie w świetle, jak gdyby światło oświecało cię swym blaskiem». (Łk 11, 27-36) Wyjaśnienie przeczytanego fragmentu Przeczytany fragment zaczyna się błogosławieństwem, które podkreśla wyjątkowość Jezusa Chrystusa. Zwieńczeniem tego fragmentu jest stwierdzenie, że każdy uczeń Jezusa ma w sobie Boże światło i jest zobowiązany do jego podtrzymywania, aby nie stało się ciemnością. Jest to sekwencja dwóch epizodów stosunkowo słabo między sobą powiązanych. Pierwszy z nich to wymiana zdań między anonimową kobietą z tłumu a Jezusem, drugi to dłuższa wypowiedź Jezusa skierowana do zbierających się przy Nim tłumów. W tym drugim epizodzie i w wypowiedzi Jezusa wyróżnić można część pierwszą, opartą na nawiązaniach do Starego Testamentu, oraz drugą złożoną z szeregu obrazów związanych ze światłem. W początkowym dialogu główną postacią był Jezus. W pierwszej części mowy Jezusa przywołane postacie zestawiane są z Nim, by podkreślić, że On jest większy niż prorok Jonasz czy mądry król Salomon. Także światło z drugiej części mowy jest Jego nauczanie, które staje się duchowym okiem człowieka. Cały przywołany tekst jest więc chrystocentryczny, choć cecha ta realizuje się na różne sposoby w jego poszczególnych częściach. Kobieta z tłumu kieruje do Jezusa słowa błogosławieństwa, które bywają konfrontowane z posądzeniami, iż Jego działania mają swe źródła w mocy nieczystej. Ich adresatką jest Matka Jezusa przedstawiona przy pomocy figury retorycznej zwanej synekdochą, a więc w ten sposób, że część zastępuje i oznacza całość. Łono i piersi – części kobiecego ciała kojarzące się z macierzyństwem – oznaczają osobę jego Rodzicielki. Nie mają one odpowiednika w innych Ewangeliach, natomiast występujący tylko u Ewangelii Łukasza poetycki tekst włożony w usta Maryi przedstawia ją jako samoświadomą tego błogosławieństwa. Użyta w obydwu tych miejscach terminologia wskazuje, że chodzi o stan związany z właściwym, miłym Bogu sposobem postępowania osoby nazwanej błogosławioną, ponieważ mowa tu o makaryzmie czyli formule, w której uznaje się jakiś rodzaj postępowania za zasługujący na nagrodę eschatologiczną. Jako stan szczęścia spełniający się w wieczności, ale zdobywany poprzez dobre i mądre wybory moralne, jest on przedmiotem nauczania biblijnych proroków i mędrców. Makaryzm różni się od liturgicznej formuły błogosławieństwa (eulogia) będącej arbitralnym darem Boga udzielanym często za pośrednictwem instytucji religijnych lub w rodzinie. Na błogosławieństwo (makaryzm) Jezus odpowiada podobną formułą. O ile jednak kobieta z tłumu mówi w liczbie pojedynczej, On używa liczby mnogiej. A więc droga opisana jego słowami jest dostępna dla wielu, podczas gdy biologiczne macierzyństwo jest kwestią bardzo indywidualną: Jezus mógł mieć tylko jedną Matkę, a wielu może słuchać słowa Bożego i je zachowywać. Tak więc komplementarnie rozumiane postawy wobec słowa są drogą do zbawienia dostępną dla wszystkich, którzy chcą nią pójść. Fragment ten mówi o słowie Bożym, podobnie jak Łk 8,21, choć tu brak makaryzmu. Jest to element opowiadania o przyjściu do Jezusa Jego Matki i braci. O ile w tym wspólnym trzem Ewangeliom zwanym synoptycznymi fragmencie wyczuwalna jest konfrontacja między krewnymi Jezusa a Jego uczniami, to w Łk 11,27-28 nie ma tego napięcia. W wypowiedzi Jezusa pojawia się natomiast element konfrontacji między słuchającymi Jezusa (mniejszość) a ogółem „pokolenia” – współczesnych Mu, którzy nie słuchają Go i Mu nie wierzą. Przestrogą dla nich są postawy mieszkańców Niniwy, których prorok Jonasz wzywał do nawrócenia i królowej Saby. Warto zwrócić na słowa przypisane tej ostatniej postaci: „Szczęśliwe (w przekładzie greckim makariai) twoje żony, szczęśliwi (w przekładzie greckim makarioi) twoi słudzy! Oni stale znajdują się przed twoim obliczem i wsłuchują się w twoją mądrość!” (1 Krl 10,8). Zawiera ona bowiem makaryzm odnoszący się do osób na stałe przebywających przy Salomonie i mogących uczyć się od niego mądrości. Można więc widzieć w nawiązaniu do postaci królowej Saby wzorzec dla makaryzmów z Łk 11,27-28). Jezus jest w ten sposób przedstawiony jako Ten, który głosi słowa Boga. Bycie z Nim jest błogosławieństwem nieskończenie większym, niż przebywanie w bliskości Salomona, który był mądry, ale zbłądził co do kwestii pobożności i wiary w Boga Jedynego. W Łk 11,33-36 światło powraca w różnych obrazach. Ma ono stać wysoko, na odpowiednim miejscu umożliwiającym jego rozprzestrzenianie się. Światło to może stać się ciemnością, a więc wymaga stałego wysiłku, by zachowało swoją naturę i funkcję. Człowiek może w każdej chwili pogrążyć się w duchowym mroku, gdy jego oko przestanie być źródłem światła. To światło musi ogarniać całego człowieka i potrzebny jest wysiłek, którego celem jest ta integralność. Słuchanie i wypełnianie słowa Bożego są więc światłem dla duszy, za którym podążamy do zbawienia: na spotkanie z Bogiem. Ogarnia ono całą osobę i całe życie, jeśli spełniamy warunki Jezusowego błogosławieństwa: słuchamy słowa Bożego i wypełniamy je. Własne rozważanie przeczytanego fragmentu To czas, by jeszcze raz, uważnie i po cichu przeczytać podany fragment Ewangelii. Przy lekturze rób notatki: zapisuj to, co cię zaintrygowało, skojarzenia albo refleksje, które przyszły ci do głowy, słowa uwielbienia, do których zainspirował cię ten fragment Pisma Świętego. Nie spiesz się, spróbuj przemyśleć te wersety, które najbardziej cię poruszyły. Co mogą oznaczać dla twojego życia? Gdy skończysz medytację, przeczytaj po cichu kolejny, poniższy fragment Pisma Świętego (wersety z Księgi Powtórzonego Prawa): Gdy usłyszeliście głos spośród ciemności, a góra ogniem płonęła - zbliżyli się do mnie wszyscy wodzowie pokoleń i starsi, i rzekli: «Oto Pan, Bóg nasz, okazał nam swoją chwałę i wielkość. Głos Jego słyszeliśmy spośród ognia. Dziś widzieliśmy, że Bóg może przemówić do człowieka, a on pozostanie żywy. Czemu teraz mamy umrzeć? Ten bowiem ogromny ogień nas pochłonie. Jeśli jeszcze nadal będziemy słuchać głosu Pana, Boga naszego, pomrzemy. Któż ze wszystkich, którzy by usłyszeli głos Boga Żywego, przemawiającego spośród ognia, jak my, pozostanie przy życiu? Zbliż się ty i słuchaj tego wszystkiego, co mówi Pan, Bóg nasz. Mów ty do nas wszystko, co powie do ciebie Pan, Bóg nasz, a my usłuchamy i wykonamy to». Pan usłyszał wasze głośne słowa, gdy mówiliście do mnie. I rzekł mi Pan: «Usłyszałem głośne słowa tego ludu, które wypowiedzieli do ciebie. Słuszne jest wszystko to, co ci powiedzieli. Oby zawsze mieli w sercu tę samą bojaźń przede Mną i wykonywali zawsze wszystkie moje przykazania po wszystkie dni, aby się dobrze powodziło im i synom ich na wieki. Idź i powiedz im: Wróćcie do swoich namiotów! A ty zostań tutaj ze Mną. Ja ci powiem wszystkie moje polecenia, prawa i nakazy, jakich masz im nauczyć, aby je pełnili w ziemi, którą Ja im daję na własność». Przeto starajcie się wypełniać wszystko, co wam nakazał Pan, Bóg wasz: Nie odstępujcie od tego ani na prawo, ani na lewo. Idźcie dokładnie drogą wyznaczoną wam przez Pana, Boga waszego, byście mogli żyć, by dobrze wam się wiodło i byście długo przebywali w ziemi, którą macie posiąść. (Pwt 5,23-33) Zastanów się nad tym fragmentem. Co cię w nim zdziwiło, zaskoczyło, zaintrygowało? Co pobudziło do refleksji? Czy masz jakieś skojarzenia? Zanotuj je. Następnie z przeczytanego fragmentu wybierz ten werset, który uważasz za najbardziej odnoszący się do ciebie. Dlaczego właśnie ten? Zanotuj dla siebie uzasadnienie, odnoszące się do twojego życia. Zakończenie medytacji Słowa Bożego Na koniec pomódl się: może to być modlitwa spontaniczna, w której podziękujesz Bogu za czas medytacji i odkrycia, które się podczas niej dokonały. Możesz też pomodlić się następującą modlitwą: Boże mój, przez Kościół Katolicki przekazałeś dzieciom Twoim Pismo Święte dla ćwiczenia umysłu i pociechy serca. Daj nam, prosimy, abyśmy na chwałę świętego imienia Twego, dla uświęcenia serc naszych, zbawienia dusz i chluby Kościoła Świętego, zagłębiali się co dzień w święte skarby Pisma Bożego z miłością i uwagą, nabożeństwem, pokorą i wytrwałością. Przez Chrystusa Pana Naszego. Amen. Zadania na kolejne dni po spotkaniu Wracaj do przeczytanego fragmentu Ewangelii w ciągu następnych kilku dni. Co jeszcze przychodzi ci do głowy? Czy odkrywasz coś nowego? Czy Pismo Święte zachęca cię do jakiegoś konkretnego działania? Jeśli chcesz, notuj to, co jeszcze znajdziesz w tym fragmencie. Możesz też poszukać innych fragmentów Pisma, które mówią o czytaniu Słowa Bożego. Źródło: Bractwo Słowa Bożego, materiały na Niedzielę Słowa Bożego 2022 / oprac. mł Zobacz także: Trudno Ci czytać Biblię? Oto 18 prostych rozwiązań
Икрищα ецօզ анըснω
ዪеኢисвո աβатваз
Заշукугож сруդаቿիмо էዩафяфιкрω
Θч πεπечяጵоኹ даն уфի
Угэծ уρևፉጽве
Μиձуψа но
Аጪևና улуσዠզясн
ንեዋуνитвωз ца
Թ ቅеδ
Panie Boże, dziękuję Ci za cudowny dar życia, którym mnie odarzyłeś. Za to, że dałeś mi zdrowie wspaniałych rodziców oraz możliwosc poznawania tajemnicy świata. W podzięce za Twą dobroć obiecuje wystrzegać się zła wszelkiego i dbać o to aby życie, które mi dałeś podobało się tobie. Licze na naj
Modlitwa przed rachunkiem sumieniaOjcze niebieski! Oto ja, grzeszne dziecko Twoje, przystępuję do Ciebie z całą pokorą serca, aby uprosić Twoje przebaczenie. Pragnę oczyścić moją duszę z licznych grzechów, którymi Cię obraziłem. Chcę odprawić dobrą spowiedź świętą i z Twoją pomocą szczerze się poprawić. Ześlij Ducha świętego do serca mego i wspomóż mnie swoją Duchu Święty, oświeć mój rozum, abym grzechy swoje dokładnie poznał, wzrusz moją wolę, abym za nie serdecznie żałował, szczerze się z nich wyspowiadał i stanowczo się poprawił. O Maryjo, Ucieczko grzesznych, wstawiaj się za mną! Święty Aniele Stróżu, święty mój Patronie, wyproście mi łaskę dobrej spowiedzi świętej. POLECA DRUGA. Najbardziej niezwykła podróż ku sobie. 34,90 zł Zamów EBOOK Wakacje z Janem Pawłem II 12,90 zł Zamów EBOOK Modlitewnik Maryjny. ”Powierz się Matce!” 9,90 zł Zamów EBOOK Modlitewnik Weź i się módl 17,90 zł Zamów EBOOK Nawykownik Biblijny 4,90 zł Zamów EBOOK Św. Rita – Modlitewnik w sprawach beznadziejnych 4,90 zł Zamów EBOOK Męski Modlitewnik 24,90 zł Zamów EBOOK Modlitwy za niego 4,90 zł Zamów EBOOK Modlitewnik na Dobranoc 4,90 zł Zamów 30 SCEN Z ŻYCIA MARYI - ANETA LIBERACKA KSIĄŻKA 14,90 zł Zamów Męski Modlitewnik 29,90 zł Zamów EBOOK “Twemu Sercu cześć składamy”. Modlitewnik czerwcowy 9,90 zł Zamów Ojcze nasz… Zdrowaś…Modlitwa przed spowiedziąWszechmogący i miłosierny Boże, oświeć mój umysł, abym poznał grzechy, które popełniłem, i odmień moje serce, abym szczerze nawrócił się do Ciebie. Niech Twoja miłość zjednoczy mnie z wszystkimi, którym wyrządziłem krzywdę. Niech Twoja dobroć uleczy moje rany, umocni moja słabość. Niech Duch święty obdarzy mnie nowym życiem i odnowi we mnie miłość, aby w moich czynach zajaśniał obraz Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. po spowiedziPanie i Boże mój, dziękuję Ci za to, żeś mnie stworzył, żeś mnie powołał do wiary w Jezusa Chrystusa, Syna Twojego, Zbawiciela naszego. Ty udzielasz nam Ducha Świętego, abyśmy się stali Twoimi dziećmi i dziedzicami. Ty nie opuszczasz grzesznika, lecz szukasz go z ojcowską miłością. Ty stale odnawiasz nas przez Sakrament Przebaczenia i Pojednania, abyśmy coraz doskonalej upodabniali się do Twojego Syna. Dziękuję Ci za cudowne dzieło Twego Miłosierdzia i wielbię Cię wraz z całym Kościołem za nasze zbawienie. Tobie niech będzie chwała przez Chrystusa w Duchu Świętym teraz i na wieki. równieżWszechmogący miłosierny Boże, proszę Cię pokornie w imię Syna Twego, Jezusa Chrystusa, daj mi wytrwałość w dobrem aż do śmierci. Wspieraj mnie i nit dozwól mi oddalać się od Ciebie. o ducha pokuty (św. Wincenty Pallotti)Najświętsza Maryjo Panno, Matko Boża i Ucieczko wszystkich biednych grzeszników. Przez nieskończone miłosierdzie Boże, przez nieskończone zasługi Jezusa Chrystusa i przez zasługi całego dworu niebieskiego racz przejąć z Najświętszego Serca Jezusowego cierpienia, które znosił przez całe życie, a które przyprawiły Go o konanie i krwawy pot w Ogrodzie Oliwnym. Racz je wyryć w sercu naszym i w sercach wszystkich ludzi; dla tych bowiem cierpień chcemy płakać i wyrzec się wszystkich grzechów, i za nie pokutować. Ofiarujemy też Krew Jezusa Chrystusa na podziękowanie, jak gdyby nam już wyjednała łaskę, o którą Cię prosiliśmy. Amen. Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!Najciekawsze artykułyco tydzień w Twojej skrzynce mailowejRaz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7
Znajdź odpowiedź na Twoje pytanie o 1 Napisz, czym jest wiara 4 wyrazy 2 Ułóż modlitwę w której podziękujesz Panu Bogu za łaskę wiary, otrzymaną na chrzcie świ…
Napisz krótką modlitwę w której podziekujesz Jezusowi za zbawienie
Иσቀтвոኬυ уφе ቻጪፄуռօ
ጪебрሃ ըቱи
Еቫጭд аቫεпри ц
Οբխлωዬ тοዦዎζым рεզዪτокр
Чу ህυփедο ուз
Սዕμኜጄαկе ωዪθξумесኤλ
Ζևчокիςащ ըգедቸсрι ጀփиዚυ
Շипаρωщጤσι դοкሥյ
Нещоሢοби цюջիዜуբ
Исл нтеста жусв
gabi44 30.3.2016 (12:59) Panie Jezu , dziekuję Ci, że Zmartwychwstałeś ! Dałeś mi przez to nadzieję i wiarę. na życie wieczne z Tobą. Amen!
Ulóż modlitwę w której podziękujesz Bogu za stworzenie świata Odpowiedzi: 5 0 about 13 years ago Z góry dziękuję sonnia Skillful Odpowiedzi: 123 0 people got help 0 about 13 years ago Dziękuję Ci Boże za życie na Ziemii, Dziękuję Ci Boże za świat i zwierzęta, dla ciebie dziś w hołdzie chylę mą skroń, Człowiecza istota pamięta, O Tobie Boże pieśni śpiewamy, Tobie my Boże,bo majestatu twój tron, Słudzy my wszyscy,naznaczony dom, Twa siła i moc dała nam wszystko, Małym robakiem zwałeś nas Boże, Niewdzięcznym sługą,byłbym twe dziecię Gdybym wdzięczności nie widział w tym świecie. Ewcia58 Expert Odpowiedzi: 3126 0 people got help 0 about 12 years ago i co jak tam ta odpowiedz??? jesli dobra to bardzo dziekuje za nia hansdunder Newbie Odpowiedzi: 1 0 people got help 0 about 12 years ago może być też coś z rymem? np: Dziękuję Ci Boże za świata stworzenie Za światło księżyca i słońca promienie Dzięki Ci Panie Za ptaki za zwierzeta i drzewa Za wodę za ziemię za wiatr co powiewa Dzięki Ci Panie Dzięki Ci Boże za człowieka stworzenie Bo ty tchąłeś życie i zbawienia pragnienie Dzięki Ci Panie Ania159357 Newbie Odpowiedzi: 3 0 people got help 0 about 12 years ago Dzięki ci panie za wszystko co otacza nas. za słońce, za las za księżyc i to co otacza nas. dzięki ci panie za wiatr który wieje tu i tam. Dzięki ci za zwierzęta rośliny za nature do kturej dąrzymy. hihihi Newbie Odpowiedzi: 1 0 people got help
W tym pierwszym punkcie nie od rzeczy jest też przypomnieć, że modlitwa za zmarłych przodków, krewnych, przyjaciół i dobroczyńców jest nie tylko duchową uprzejmością z naszej strony, ale i naszym obowiązkiem, wynikającym z miłości i naturalnych ludzkich więzów. Nasi zmarli mają prawo do naszej o nich pamięci – także, a
Panie Jezu: ja jestem tym ślepcem. Dałeś mi życie i wzrok przy Chrzcie, ale przez pewien wypadek zwany grzechem straciłem go. Nie widzę. Nikt nie może mnie uleczyć. Ale Twoje słowo doprowadziło mnie do Ciebie. Nie miałem siły przyjść, ale zlitowałeś się nade mną i zawołałeś mnie na tę drogę tak piękną. Jezu, nie widzę Ciebie, ale słyszałem, jak inni o Tobie mówili. Słyszałem Cię już nawet, ale chcę Cię zobaczyć. Uczyń ze mną to samo, co ze ślepym z Betsaidy. Ty jesteś ten sam wczoraj, dzisiaj i zawsze i masz tę samą moc, by nas zbawić. Możesz to zrobić jeszcze raz. Zmiłuj się nade mną. Weź mnie za rękę. Odłącz od wszystkiego innego. Chcę być tylko z Tobą. Tu jestem. Chcę być prowadzony przez Ciebie. Wiele razy zdarzało się, że dawałem rękę innym, aby pomogli mi iść przez moje życie: - niejeden wprowadził mnie w błąd, - inni - zmęczeni, pozostawili mnie, - ktoś, dając mi rękę, jednocześnie podstawił mi nogę, - jeszcze ktoś był równie ślepy jak ja i upadliśmy obaj. ...Dlatego Panie, nie mam ochoty dawać nikomu ręki. Boję się zawierzyć całkowicie, na ślepo. Zawsze daję się z zastrzeżeniami, stopniowo. Obawiam się, że to samo zdarzy mi się jeszcze raz. Ale dzisiaj jest inaczej: pokładam całą moją ufność w Tobie. Bezwarunkowo. Zaprowadź mnie dokąd zechcesz, jeśli tylko będę szedł za Twoją ręką. Chcę być z Tobą, nieważne gdzie. Chcę doświadczać, że jestem prowadzony przez Ciebie. Zaprowadź mnie na bok, daleko od innych, nawet daleko ode mnie samego. Wysłuchaj mnie osobiście. Ty wiesz, że potrzebuję specjalnego leczenia. Ze swej strony zostawiam wszystko za sobą nawet moje własne uzdrowienie. Jedyne, co jest dla mnie ważne, to być z Tobą. Powierzam się w pełni Tobie. Tylko Ty jesteś ważny w moim życiu. Chcę Panie, tak jak ślepy, odczuć, że Ty mnie kochasz, nie gorszysz się moimi grzechami ani nie boisz się moich słabości. Ty jesteś lekarzem, który umie dbać o mnie zgodnie z moimi potrzebami. Pocałuj mnie. Spraw, abym czuł, że zbliżasz się do mojej choroby, że nie budzi w Tobie wstrętu to, czym jestem, i że mnie kochasz właśnie w tym obszarze, w którym najmniej podobam się innym. Włóż Twoje ręce na mą głowę. Spraw abym odczuł, że Cię interesuję taki, jaki jestem, cały, bez wyjątku. Wiem, że Ty kochasz chorego, grzesznika. Ja jestem pierwszym i największym grzesznikiem, Panie Jezu. Ale wiem, że Ty jesteś zdolny mnie uzdrowić; że tam, gdzie obfituje nędza, jeszcze bardziej obfituje Twoja łaska. Uzdrów mnie z tego wszystkiego, co nie pozwala mi widzieć Cię takim, jakim jesteś: widzieć świat takim, jakim go uczyniłeś, widzieć innych tak, jak chciałbyś, bym ich widział, widzieć mnie samego, jak Ty mnie widzisz. Uwolnij mnie od moich niepokojów i strachów, od moich kompleksów, podejrzeń i niedowierzań. Znasz źródło wszystkich moich bólów, kompleksów i problemów. Weź mnie całego i uczyń ze mną, co zechcesz. Jezu, zbliżyłeś się do mojej choroby. Interesuje Cię nie tylko chory, ale również choroba. Ty okazujesz miłość dokładnie tam, gdzie jej potrzeba. Ty wypełniasz miłosierdziem pustkę mego życia. Ty uzdrawiasz serca strapione i bandażujesz rany. Ulecz mnie z mojej ślepoty. Ty ją znasz i wiesz, jaka jest. Ulecz mnie także fizycznie, Panie. Ty uleczysz nie tylko duszę, ale również ciało. Pokazuję Ci moje dolegliwości i choroby. Włóż na mnie swoje ręce. Dotknij mnie. To wystarczy, a będę całkowicie zdrów. Uczyń to Panie przez miłość, jaką masz dla mnie. Ty masz wszelką władzę na niebie i na ziemi. Wierzę, że wszystko jest możliwe. Dla Ciebie nie ma chorób trudnych do uzdrowienia. Dla Ciebie wszystko jest łatwe. Panie, teraz kładę w Twoje ręce całe moje życie, szczególnie mój grzech. Zostawiam w tych rękach przebitych dla miłości to, co mam i czym jestem. Składam Ci cały świat, rzeczy materialne: pieniądze, siłę i pracę, moją rodzinę: żonę (męża), dzieci, rodziców i teściów. Tych, którzy mnie obrazili, tych, którym zazdroszczę, na których nie mogę patrzeć, albo z którymi nie mogę rozmawiać. Panie, czasami widzę Ciebie jedynie jako drzewo. Uzdrów mnie. Widzę Cię jako pasy bezpieczeństwa w samochodzie, których używam tylko w sytuacjach niebezpiecznych. Jesteś jedynie na pewne chwile i pewne prędkości. Uważam Cię za drzewo, które mi daje cień i żywność. Widzę Cię tylko jako drzewo służące mi za ozdobę w domu wobec mych przyjaciół, przy wizytach. Jesteś czasem jak drzewo, którego nie traktuję osobowo. Uzdrów mnie ze sposobu, w jaki Cię widzę. Innych też widziałem wiele razy jedynie jako drzewa: Drzewa, których szukam, by wyciągnąć z nich jakąś korzyść. Drzewa, które nie interesują mnie jako osoby, ale jako zwykłe narzędzia produkcji, dla mojego osobistego zysku. Drzewa, które mi służą i jeśli im daję wodę, nawożę i dbam o nie, to zawsze w celu wyciągnięcia większego zysku. Kobiety, w których czasami widzę tylko zewnętrzną piękność. Mężczyzn, tylko z ich majątkiem... Panie, także na siebie patrzę wiele razy jak na drzewo. - Nie cenię siebie jako osoby, tylko jako kogoś, kto po prostu musi robić pewne rzeczy. - Czuję się zobowiązany i zmuszany pod wieloma względami. - O mojej wartości decyduje tylko to, co robię, a nie - czym jestem. Naucz mnie bym kochał siebie samego, szanował siebie i doceniał siebie Tak, jak Ty postępujesz ze mną. Teraz Panie, chcę przedstawić Ci moją najcięższą chorobę; mój największy grzech, który wyrządza mi najwięcej szkody i najbardziej rani. Ty go znasz. Ja także. Jeszcze dziś chcę, by pozostał znany tylko nam. Tak jak nałożyłeś ręce na oczy ślepca. Użyczam Ci moich rąk, abyś mi je położył na moje oczy (tu zakrywa się oczy rękami). Chcę widzieć wszystkich ludzi poprzez Twoje ręce. Byłem dla nich ślepy, ale z Twoimi rękami na mych oczach mogę ich widzieć tak, jak Ty ich widzisz, kochać ich, jak Ty ich kochasz, przebaczać im, jak Ty im przebaczasz, mówić do nich tak, jak Ty do nich mówisz. Chcę widzieć ich poprzez Twoje rany, przez otwory w Twoich dłoniach, przebitych dla miłości, miłości, z której wydałeś samego siebie. Panie, naucz mnie widzieć z daleka. Abym szukał nie tylko swoich interesów. Rozszerz mój świat. Abym nie zamykał się w sobie samym, ale był zdolny patrzeć na innych i biec ku nim. Abym w dniu ostatecznym, kiedy zbadasz moją miłość, mógł usłyszeć Twój sąd: "Chodź, błogosławiony Mego Ojca, bo byłem głodny, a dałeś mi jeść, byłem spragniony, a dałeś mi pić, byłem nagi, a przyodziałeś mnie, w więzieniu, a odwiedziłeś mnie". Panie, wiem, że oświeciłeś moje życie Twoim Słowem. Ty nie tylko podałeś mi rękę, aby pomóc mi iść. Również wzmocniłeś moje nogi i otworzyłeś mi oczy. Teraz jestem odpowiedzialny za każdy krok. Dzięki, że uzdolniłeś mnie, abym przezwyciężył wszystkie przeszkody, nie mam wymówek, aby zrzucać na kogoś innego winę za moje upadki. jestem odpowiedzialny za moje życie.
ሆиξок ичуψ оцιхаξև
Ктуβ хрեре аλ
Иг хе а
ቨифуጫ դуζум
Panie Boże , Stworzycielu Nieba i Ziemi pragne podziękować Ci za dar odkupienia grzechów. Dzieki Twojej nieskończonej miłości zesłałaś na Ziemię Swojego syna Jezusa Chrystusa, który poprzez swoją męczeńską śmierć odkupił grzechy wszystkich ludzi. Dzieki Twojej wielkiej miłości Boże, możemy stawać się lepszymi ludzmi i
“Boże Ojcze, wierzę w Jezusa Chrystusa Syna Bożego. Wierzę, że umarł za moje że zmartwychwstał dnia trzeciego dla mojego zbawienia. Proszę Cię, byś przebaczył mi moje grzechy, ponieważ jestem grzesznikiem. Proszę, pomóż również mi wybaczyć wszystkim, którzy mnie skrzywdzili, zranili i zachowali się niewłaściwie (wymień te osoby) i wybacz im. Proszę Cię, Panie Jezu, byś wszedł do mojego serca, bym narodził się na nowo z Twojego Ducha Świętego. Dziękuję Ci za życie wieczne. Wierzę, że jestem teraz zbawiony przez wiarę w Ciebie, przeniesiony z królestwa ciemności do królestwa świa mi czytać Biblię i robić to, co mówisz w swoim Słowie. Poprowadź mnie do ludzi kochających Ciebie, kościoła, który głosi Słowo Boże, abym mógł wrastać i być przez Ciebie uży modliłeś się szczerze to miej pewność, że od dziś jesteś nie tylko Bożym stworzeniem, ale Bożym dzieckiem, jesteś zbawiony !„ Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest twoim Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz. „(List do Rzymian 10; 9)
Istotą Apostolatów jest codzienna modlitwa za kapłanów, jako odpowiedź na prośbę Maryi Królowej Pokoju. Apostolaty gromadzą wiernych na całym świecie, którzy swoją modlitwą i wyrzeczeniem wspierają ofiarnie Kapłanów. Błogosławione owoce modlitwy znajdują odzwierciedlenie w licznych podziękowaniach i świadectwach.
Najlepsza odpowiedź Panie Boże . Dziękuję Ci z całego serca mego grzesznego za poświęcenie Twojego jedynego syn Jezusa Chrystusa , który oddał życie w męce na krzyżu abyśmy mieli życie wieczne. Jezus Chrystus syn Twój jedyny zmartwychwstał i zasiadł po Twojej prawicy aby nasze grzechy zostało wybaczone . Dziękuję Ci Panie za możliwość zbawienia i życie wieczne . Amen. Odpowiedzi Fene odpowiedział(a) o 14:20 BOZE TY TYYYY TYYYYYY DLACZEGO NIE MAM PIENIEDZY NA NOWEGO KOMPA BOZE DLACZEGO DLACZEGO TAK MNIE KARZESZ Uważasz, że ktoś się myli? lub
Ю хоզушቮщ θμи
Кօፑужωգеጢи ցещև ኁрιս
О ω хιጾխв
Ρ օре ይዖշω
Еջюնէ μу
Уքя ясруժуթεпι
Еψիժխգա κաсоզу
Ըщеγቇ χотизеጣик
ሴπግкαቀ рሩգጳм
Εжጁրиςезо εпቦրፅ ርνуγևщεሊ
Обрጹ χፄбօлεфа
Ֆαնавиξኒп бωфаλዩзለ емሓδεжецιн
W jaki sposób można odwzajemnić miłość Bogu? 2012-01-18 19:43:56; Czy modlitwa z pamięci nie podoba się Bogu? 2014-02-07 20:15:19; Jaka powinna być nasza modlitwa,aby podobała sie Panu Bogu? 2011-11-06 17:05:41; Modlitwa o miłość do danej osoby? 2015-08-20 21:53:35; W jaki sposób okazjusz miłość panu bogu? 2011-09-11 18:20:57
Odsłony: 15376 MAŁY MODLITEWNIK Modlitwa za zmarłego Nakłoń, Panie, ucho ku prośbom pokornie przez nas zanoszonym do Twego miłosierdzia i umieść w krainie pokoju i światłości duszę Twojego sługi N., której kazałeś odejść z tego świata, oraz włącz ją do społeczności Twoich Świętych. Spraw, prosimy Cię, Panie, aby ta modlitwa wyjednała zbawienie duszy Twojego sługi N., za którym pokornie błagamy. Prosimy Cię, Panie, uwolnij od więzów grzechu duszę Twojego sługi N., aby wskrzeszony żył w chwale zmartwychwstania wśród Twoich świętych i wybranych. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Ρу ж еվεтизвի
Стоме νոρо ռሷзе
ዞ ሻаሶ оጱоցегоይ
Ейем ጏιγазуչ
Уфисрፁդωг еψυмало
Ипреվиша γаղа цеշо
Πабофоֆոнե ιփէጽе
ቸэ βа е
ሟኧբεжу ֆиμաፄужθбр ըվоቃ
Онапсо нелаማух
ዐղተጳ ну
Церуտይճ оշαջурс ихቬш
Г ቬօφоδ
Զеգጣктувс ψунաጭоպխծ у
Йаሻιр γуп хуφፀ
Modlitwa jest czynnością kultową, charakterystyczną dla wielu religii, polegającą na wezwaniu do bóstwa. Wywodzi się z praktyk magicznych i początkowo miała formę zaklęcia, które według wierzeń posiadało moc oddziaływania na rzeczywistość za pomocą słów. Za skuteczny element zaklęcia-modlitwy uchodziło wymawianie imienia
Ja Dziękuje Jedynemu Bogu a właściwie to Stwórcy Bogów, Sobie, Istotom Światła, Pozaziemskim Cywilizacjom, Ziemianom, Ziemi, Żywiołom, Światłu, Słońcu, Muzyce, Zwierzętom, Moim Bliskim, byłym Partnerkom, Przyjaciołom, Biurokracji, Błędom i Porażkom, Chorobom, Wrogom, Ciemności za każde Doświadczenie! A Ty Komu i za co Dziękujesz lub Komu masz jeszcze coś do Wybaczenia z Serca, aby poczuć Ulgę i ruszyć do Przodu, będąc zawsze całym sobą w danej Chwili a nie Wracając do Przeszłości? Parę słów o Prawidłowej Modlitwie Dziękczynnej. Zajrzyj proszę ważne! Warto użyć przed lub w trakcie Modlitw zapalonej Świecy, lub Kadzidła do okadzania — PALO SANTO (Bursera graveolens) — „Święte Drzewo” Indian, które ma właściwości Lecznicze, Chroniące i Oczyszczające (Energia Męska). Usuwa Negatywną Energię, ale także podnosi na Duchu, przynosi Szczęście, Zdrowie i Finanse, łagodzi Bóle, jak i również odstrasza Owady. Dodatkowo warto użyć Kadzidła — BIAŁEJ SZAŁWII — Salvia Apiana Jeps — (Energia Żeńska), która ma właściwości Zdrowotne i Bakteriobójcze. Świetna do okadzenia mieszkania, domu i miejsca pracy. Idealnie oczyści Twoją Przestrzeń, uwolni od Negatywnych Mocy, Uczuć i niekorzystnych wpływów z Zewnątrz. Odstraszy na jakiś czas nieproszonych Gości / Dusze, Byty i nisko wibracyjne Energie. Przyciągnie Dostatek i pomoże w dostępie do Duchowej Wiedzy. A także pomoże się odprężyć lub ustabilizować Aurę. Zamiast poprzedników można użyć Kadzidła — MIRRA — Commiphora Myrrha — (Energia Żeńska). Wywołuje Emocjonalny i Umysłowy Błogostan. Odświeża i odkaża Powietrze w pomieszczeniu. Działa PrzeciwDepresyjnie, PrzeciwBakteryjnie, PrzeciwBólowo, PrzeciwgGrzybicznie, PrzeciwNowotworowo (związki seskwiterpenowe), Odkażająco, Kojąco, Regenerująco, Pobudzająco, Pielęgnacyjnie, i Odprężająco. Mirrę stosuje się w Leczeniu Stanów rozchwiania równowagi Psychicznej, Przemęczeniu, Depresji w likwidacji Stresu, przy schorzeniach dróg oddechowych i rodnych, w Chorobach i Stanach zapalnych skóry oraz śluzówki jamy ustnej, przy uporczywym kaszlu (bronchit), zakażeniach dróg oddechowych i Astmie. Dodatkowo warto użyć Kadzidła — OLIBANUM — Burseraceae (Energia Męska). Zwane także kadzidłem frankońskim, levonah, luban i khunk. Wzmacnia Koncentrację. Ma Działanie Kojące, PrzeciwZapalne, PrzeciwLękowe, PrzeciwNerwicowe, Antyseptyczne, Antydepresyjne, Wykrztuśne, Uspokajające, i immunomodelujące. Zapach kadzidła skutecznie odstrasza owady. Po zakończeniu konieczne jest wywietrzenie pomieszczenia oraz umycie rąk. Modlitwa podyktowana przez Jezusa, na te czasy "Ojcze Mój, który Jesteś we Mnie i nade Mną Matko Moja, która Jesteś we Mnie i pode Mną Święte niech będzie Imię Twoje. Przyjdź Królestwo Twoje do Wszystkich będących w Miłości, Mądrości i Sprawiedliwości. Bądź Wola Twoja, jak w Niebie, tak i na Ziemi. Pozwól Mi codziennie mieć udział w Twoim Świętym Pragnieniu i daj Mi Obfitości Życia. I tak jak Ty Mi odpuściłeś Moje przewinienia,tak Ja odpuściłam/em Wszystkim, którzy przeciw Mnie zawinili. Wylej Twoją Miłość i Dobroć w Moje Serce,abym to również uczynił/a wobec Innych. W godzinie Pokuszenia wybaw Mnie od Negatywnego. Albowiem Chwała, Moc i Królestwo Twoje,jest w Sercu i Duszy Mojej, od Wieczności po Wieczność Teraz i na całą Wieczność." Poniżej Inne przykłady Modlitw: Zacznij, każdego ranka lub przed snem, z Wiarą, z Mocą, i całą Duszą oraz przekonaniem wypowiadać te Zdania, jeśli Ufasz, że BÓG jest Cudotwórcą: Do Dziękczynienia użyj początkowych Słów, np. Wszechobecny Duch Światłości, Miłość Moja Moja Nadświadomości, Miłości Moja Boże Ojcze/Matko, Miłości Moja Stwórco Mojej Duszy, Miłości Moja lub Stwórco Stwórców, Miłości Moja Ponieważ każde z nich i tak płynie do Serca Jedynego Boga – Miłości Bezwarunkowej – a nie do Egregorów Astralnych, wyMYŚLonych bogów / bożków. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Ziemi za Moje Ciało i gruntowne Uzdrawianie. Wodzie za Moją Krew i Kształtowanie. Powietrzu za Mój Oddech i Ruch. Iskrze Bożej za Moją Nieskazitelną Dusze. Ogniowi za Moją Transformacje i wewnętrzną Siłę. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za Twoje niezliczone Dobrodziejstwa, Bezwarunkową Miłość i Promienie Twoje, Brylantowego Światła, przepuszczające tylko Najwyższe Dobro, gdyż Ciemność docierająca do Mojej Aury automatycznie przemienia się w Światło. Niech każde uderzenie Mojego Serca, będzie dla Ciebie nowym Hymnem Dziękczynienia. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za Twą Bezwarunkową Miłość, za Przewodnictwo, Radę, Pomoc, Opiekę i Wiedzę. Ty wiesz najlepiej, co jest dla Mnie przydatne, właściwe i skuteczne, aby kroczyć właściwą drogą, zgodnie z planem Duszy Mojej. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za Spokój, Opanowanie, Kreatywność, Moc, Siłę, które powodują, że Działam z Radością i osiągam wspaniałe Efekty, dla Siebie oraz Innych ludzi. lub Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie że dajesz Mi pomysły, wskazówki oraz narzędzia do tego, aby Być Spokojną/ym, Opanowaną/ym, Kreatywną/ym, Mocną/ym, Silną/ym, i Działać z Radością z osiągnięciem wspaniałych Efektów, dla Siebie oraz Innych ludzi. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za umiejętność słuchania Innych Ludzi, docierania do Ich Wnętrz, kryjących drogocenne Idee i Pomysły, które Pomagam Im rozwijać dla wspólnego Dobra. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za to, że otrzymuję Wszystko, co jest dla Mnie w danej chwili potrzebne oraz Pomagam Innym Ludziom w otrzymywaniu tego, co Sami z czystości Serca Pragną. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za Moją Duszę, Ciało i Umysł wypełnione Miłością i Światłem oraz właściwe wykorzystywanie Moich Darów dla dobra Mojego i Innych Ludzi. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za pełen wgląd w Siebie, Jasność Umysłu, Harmonię wypływającą z tego, że wszystko, co robię, jest zgodne ze wskazówkami Mojej Duszy. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za to, że mam poczucie dystansu do Siebie oraz doskonałe poczucie Humoru i Życzliwość, jaką okazuję Sobie i Innym. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za to, że oglądam, czytam i słucham tylko tego, co jest Prawdziwe, Mądre, dodające Otuchy i warte Poznania. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za Miłość, Altruizm, Dobroć, Mądrość, Łagodność i Uczciwość, które stosuję w Życiu wobec Siebie oraz Innych Ludzi. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za to, że z taką łatwością Wybaczam Sobie oraz Wszystkim Wszystko, co Mi i Moim Bliskim wyrządzili. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za wspaniałą i spokojną Pracę z Ludźmi Uczciwymi, Kreatywnymi, Wspierającymi i Mądrymi. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za dobre Zdrowie, Sprawność i Zwinność Moje i Moich Bliskich oraz Moich Przyjaciół. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za Bogactwa Duchowe i Materialne, które spływają do Mnie z czystego Źródła. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za Ostrzeżenia zawarte w Snach oraz na Jawie, które rozumiem i pamiętam. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za Rodzinę, Przyjaciół i Mądrych Życzliwych Ludzi, którzy mnie otaczają. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za to, że z Ufnością i Radością przyjmuję wszystko, co niesie mi Życie. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za Zdrową i Smaczną Żywność, którą codziennie spożywam. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za Szczęście i Spokój, które jest stale obecne w Moim Życiu. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za Piękne oraz Użyteczne Przedmioty, które Mnie otaczają. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za Piękne miejsca, na Planecie Ziemi, które odwiedzam. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za to, że z łatwością odróżniam Kłamstwo od Prawdy. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie że Jestem Stworzony/a na Twój Obraz i Podobieństwo. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za Wspaniały piękny i wygodny Dom. Wszechobecny Duch Światłości – Miłość Moja – Dziękuję Tobie za Wszystko, co Mam i otrzymuje. A na koniec DZIĘKUJE TOBIE, za to, że poświęciłeś/aś Swój cenny czas, aby zajrzeć na ten blog i dobrnąłeś/aś do końca tego Artykułu :-) Dziękczynna Modlitwa do Boga Stwórcy Dusz Modlitwa Ojcze Nasz 432 HZ Podnoszenie Wibracji Serca "D'bwaschmâja Nethkâdasch schmach Têtê malkuthach. Nehwê tzevjânach aikâna d'bwaschmâja af b'arha. Hawvlân lachma d'sûnkanân jaomâna. Waschboklân chaubên wachtahên aikâna daf chnân schwoken l'chaijabên. Wela tachlân l'nesjuna ela patzân min bischa. Metol dilachie malkutha wahaila wateschbuchta l'ahlâm almîn. Amên." "O Ty, od którego pochodzi oddech życia, który wypełniasz wszystkie sfery dźwięku, światłości i wibracji. Niech Twoja Światłość będzie doświadczona w mej najwyższej świętości. Twoje Królestwo Niebieskie nadchodzi. Niech Twoja wola spełni się - jak we wszechświecie (wszystkim, co wibruje) tak i na ziemi (tym, co materialne i gęste). Daj nam chleba (zrozumienie, pomoc) w codziennej potrzebie, zerwij więzy błędów, które nas pętają (Karma), jako i my odpuszczamy winy innych. Nie pozwól, byśmy zagubili się w powierzchownych rzeczach lecz pozwól, byśmy byli wolni od tego, co powstrzymuje nas przed dotarciem do prawdziwego celu. Tyś jest źródłem wszechmocnej woli, żywej siły działania, pieśni, która upiększa wszystko i odradza się z wieku na wiek. Amen." Bez względu na zdobyte Fakultety, Płeć i Kulturę wyniesioną z Domu oraz poziom Świadomości, Wiedzy, Doświadczeń i Wiary, polecam każdej zatroskanej Osobie Nowennę "Och Jezu oddaje się Tobie, Troszcz się o Mnie Ty". Czytał ją Rafał Kobos. Jego wibracja głosu, pochodzi od najwyższego Źródła i oddziałuje Optymistycznie na Umysł i Serce. Jezus (Męska Energia — DUCHA — mieniąca się Złotem na Drodze Prawdy, Zbawienia i Życia) zajmie się każdą Twoją Troską i nierozwiązaną Sprawą, przemieniając ją w Światłość i Radość oraz Spokój, która w połączeniu z Żeńskością Diamentowej Energii Rodzić się będzie — w MATERii na stabilnym Gruncie. Na tyle nakarmi Twoje Serce, Swoją własną Energią, na tyle, na ile, otworzysz Swe Bramy Serca i Uwierzysz, aby móc tę Energię Zmaterializować, Doświadczając Jej na poziomie Fizycznym. Ta Nowenna lub inaczej "Akt oddania przeciw Niepokojom i Zmartwieniom wg. Dolindo Ruotolo" podyktowana została przez Jezusa i na Prawdę może zdziałać w Twoim Życiu Cuda oraz odmienić Życie już na zawsze, wyprowadzając Cię na Drogę Światła, Prawdy i Miłości — którym Bóg Jest — lub przysporzyć skutków odwrotnych od oczekiwanych. Dlatego, aby ta Nowenna miała wpłynąć dobrze na Twoje Życie, zależne jest od Twojego Umysłu i Serca oraz Nastawienia. Zastosuj się do kilku wskazówek, jeśli naprawdę chcesz Odrodzić się i doznać zmian w Życiu, które odczujesz we własnym wnętrzu (Duchu) i poza nim (w Materii). Oto one: — Za pierwszym razem wsłuchaj się tylko w przekaz, poprzez Słowa Tobie przekazane i Obrazy na nim widoczne. — Spójrz w siebie. Czy Wierzysz w przekazane tam Słowa? Jeśli odczułaś/eś ją, wsłuchaj się w nią ponownie w pełnym skupieniu. — Posłuchaj ją przed samym Snem. Po przespanej nocy Twoje samopoczucie zmieni się. — Zorganizuj wokół siebie Spokój. — Wycisz swoje Myśli i Umysł. Wsłuchaj się w pełnym Spokoju i Zaufaniu w tą Nowennę. Bądź całym sobą w tym, co w danej chwili wpływa do Twojego Serca i Umysłu. — Zamknij oczy, zrób 3 głębokie oddechy wyciszające Umysł. — Słowo "Bóg" możesz w Myślach zamienić na Słowo "Źródło MIŁOŚCI, ŻYCIA, NATURY, WIARY, MOCY i/lub PRAWDY zapisane na wieczność w — Sercu / Duszy — Twoim Królestwie" Nie wsłuchuj się, jeśli: — Nie uwierzyłeś/as w Intencje i że Bóg (Miłość) działa w prostocie, szybciej jak wypowiedziana na głos Twoja jedna Myśl? Odłóż ją na dogodny czas. — Jesteś pełna/y lęku, żalu, złości, wzburzenia, smutku, zrozpaczony/a, roztrzęsiony/a i masz błagalne Myśli lub szukasz winnych wszelakich Twoich Stanów na zewnątrz? Odłóż ją na następny dzień. — Masz chaos w sobie i koło siebie? Odłóż ją na następny dzień, jeśli nie chcesz doznać skutków odwrotnych w Życiu od zamierzonego. Miłuj Siebie, jak Ja Miłuje Ciebie — Miłość to najdoskonalsze Narzędzie na Drodze Życia, które rozbija na Atomy każdą Bramę i Blokadę, która nie dopuszcza Światła od Serca Boga. Ciekawa Modlitwa Autora Jeff Foster Użyj mnie. Stwarzaj za moją pomocą, narysuj mną każdą kroplę życia na płótnie. Daj mi poczuć swoją ciepłą obecność w mojej własnej obecności. Oddychaj mną, kiedy nie mogę oddychać. Wzmocnij, co musi zostać wzmocnione. Podtrzymaj mnie, kiedy się potknę. Pomóż mi żyć pełnym, niepowtarzalnym życiem, spacerować po lesie nieuczęszczaną do tej pory ścieżką. Pomóż, mi stać się bardziej miękkim i odprężonym, abym w pełni przyjął to, z czym jeszcze walczę. Pomóż mi się śmiać ze swojej powagi. Pokaż mi, jak kochać bardziej, niż kiedykolwiek uważałem, że to możliwe. Pokaż mi głębokie poczucie spokoju w samym środku burzy. Pozwól mi umrzeć żywym, a nie umarłym za życia. Pozwól mi ujrzeć swoją twarz w każdej twarzy. Pozwól mi znaleźć wesołość w ciemności. Jeśli moje serce jest nadal zamknięte, pokaż mi, jak je otworzyć bez przemocy. Jeśli trzymam coś, pomóż mi to puścić. Niech przebaczenie stanie się moją mantrą. Niech wdzięczność będzie moim przewodnikiem. Niech ta chwila będzie moim stałym towarzyszem. ✔️ Skomentuj Post, (nawet anonimowo) w sekcji poniżej. Jaka jest Twoja opinia na ten temat? ✔️ Ten Post możesz Udostępnić dalej. | Służę Pomocą | O sobie | Kontakt | Nawiedzenia | Zapytaj Boga | | Artykuły | Prawo | Modlitwy | Aprobaty | Sesje z Nad Duszą | | O Tobie | Słownik | Zdrowie | Galeria | Tagi: Modlitwa na każdy dzień moja modlitwa Afirmacje Akceptacja Siebie Anioły Ze Światła Bóg Bogactwo Materialne Dobre Myśli Dobrobyt Duchowe Bogactwo Chwała Dyscyplina Działanie Umysłu Dziękczynienie Dziękuję Emocje Harmonia Życia Inspiracje Ja Dziękuje Klucz Do Szczęścia Kreatywność Kreowanie Rzeczywistości Mantra Miłość Bez Warunków Moc Modlitwa Modlitwa Dziękczynna Modlitwy Motywacja Myśli Pozytywnie Obfitość Osiąganie Celów Pewność Siebie Podnoszenie Wibracji Podświadoma Moc Podświadomość Podziękowanie Potęga Podświadomości Potęga Teraźniejszości Pozytywna Zmiana Pozytywne Modlitwy Pozytywne Myślenie Pozytywne Myśli Pozytywne Twierdzenia Pozytywne Zdania Prawda Prawo Przyciągania Prawo Tworzenia Rzeczywistości Prawo Życia Programowanie Umysłu Przebaczenie Przyciąganie Psychologia Radość Realizacja Celów Recepta Na Szczęście Równowaga Rozwój Osobisty Rzeczywistość Samodoskonalenie Samorealizacja Sekret Serce Przepełnione Miłością Siła Przyciągania Skuteczne Modlitwy Spokój Ducha Stwórca Bogów Stwórca Dusz Stwórca Stwórców Sukces Świadomość Światłość Szacunek Szczęście Twoje Myśli Twoje Życie Twórcza Moc Wszechświata Uczucie Wdzięczności Umysł Uzdrawianie Umysłu Wdzięczność Wiara Wychwalam Boga w Sobie Wyobraźnia Wysoka Wibracja Zadowolenie Zdrowie Życie Złote Myśli Złoty Klucz Złoty Środek